Polityczne i medialne „czary-mary”

avatar użytkownika kokos26
Oderwanie się świata polityki i mediów od otaczającej nas rzeczywistości osiąga już taki poziom, że trudno nie dojść do wniosku, że żyjemy w jakiejś epoce schyłkowej, która musi w końcu doprowadzić do radykalnych przewartościowań. Wydawałoby się, że obecny kryzys powinien zaowocować jakimś otrzeźwieniem klasy politycznej i zdegenerowanego świata polskich mediów. Nic takiego jednak nie obserwujemy, co może tylko świadczyć o nieuleczalności tej choroby. I może to jest paradoksalnie dobra wiadomość i jedyny przypadek, w którym należy się cieszyć z tego, że nieuleczalna choroba prowadzi do nieuniknionej śmierci. Otóż w kraju, w którym rośnie bezrobocie, upadają zakłady pracy i lawinowo wzrasta liczba niezadowolonych, każda racjonalnie zachowująca się siła polityczna powinna brać udział w zagospodarowywaniu tych pokrzywdzonych środowisk. Oczywiście prym w tym powinna wieść populistyczna lewica. Tymczasem szef kawiorowego SLD w czasie trwania kampanii wyborczej występuje z sesją zdjęciową, która wygląda jak casting na toreadora, gondoliera lub alfonsa, a jego koleżanka partyjna i wiekowa już pani profesor zachowuje się tak jakby chciała zostać burdel-mamą w dzielnicy uciech Hamburga czy Amsterdamu. Premier rządu mówi rodakom prosto w oczy, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa uczestnikom imprezy masowej i czmycha na Wawel, a obywatele zastanawiają się, co by było gdyby u granic państwa stanął rzeczywisty wróg? Gdzie wtedy udałby się premier, którego rząd liczebność armii sprowadził do ilości takiej, jaką potrafiło wystawić maleńkie Księstwo Warszawskie? Wygląda na to, że ta armia jest w stanie jedynie przez kilkanaście godzin chronić korytarza, którym „dzielny” Tusk ze swoja świtą uda się na uchodźstwo. Ten sam szef rządu, jako marchewkę wyborczą dla gawiedzi podaje radosną obietnicę:, Jeżeli wybory wygra PO do Polacy będą mieli Buzka za szefa Parlamentu Europejskiego. Wiadomo przecież, że istotne decyzje dotyczące naszego kraju zapadają w Komisji Europejskiej, a parlament to tylko ozdoba markująca demokrację. I tak nagle polityk, który powszechnie był postrzegany jak człowiek z kierownicą w plecach, za którą zasiadał Marian Krzaklewski, został wywindowany wbrew logice i faktom, na wielkiego „męża stanu”. Co najśmieszniejsze, sterujący swego czasu wehikułem o nazwie Buzek udaje się właśnie z ramienia PO do Parlamentu Europejskiego. Przez media przetoczyła się krytyka pazernego zawsze na kasę Wałęsy w czasie, kiedy w ciszy dokonała się wielka korupcja polityczna z byłą działaczką PZPR Danutą Hubner. Otóż ta Pani startująca, jako nr 1 PO w Warszawie, co powszechnie wiadomo, w razie zwycięstwa żadną parlamentarzystką nie zostanie. Nagrodą, za kuszenie wyborców ma być, co już dawno uzgodniono, stanowisko unijnego komisarza warte parę milionów euro. Kolejną wielką manipulacją jest fałszywe oburzenie koalicji rządzącej na szefa telewizji publicznej Farfała, poparte akcjami protestacyjnymi żałosnych komediantów różnej maści z Hołdysem, jako najlepszym przykładem „pożytecznego idioty” na czele. Dzieje się to w sytuacji, kiedy światek polityczny i dziennikarski doskonale wie, na czym ten dil polega. Farfał za czyszczenie TVP z „pisowskich” dziennikarzy otrzymał zielone światło na promocję partii „Libertas”, która to, jak wie doskonale trio PO-PSL-SLD może zabrać część wyborców wrażemu PiS-owi. W tle tego wszystkiego trwa dyskusja na temat niezadowolonych związkowców i stoczniowców. Z przerażeniem widzimy, że media, jako najmniej prawdopodobną przyczynę uznają gniew i rozpacz z utraty pracy i likwidacji zakładów pracy. Widzimy zaś bez przerwy obrazki, jak z lat 70-tych – 80-tych gdzie jedynym racjonalnym wytłumaczeniem protestów i walk z ZOMO było warcholstwo i pijaństwo awanturników, zadymiarzy i ekstremy idącej na pasku politycznych szkodników. Zmuszani jesteśmy codziennie do życia w podstawionej z premedytacją rzeczywistości. Taki stan nie może trwać wiecznie i miejmy nadzieję, że się kończy.

34 komentarzy

avatar użytkownika Traube

1. kokos - jest znacznie gorzej

Oni nie mowia o bezpieczenstwie uczestnikow masowej imprezy. Oni mowia: "...premier nie chciał jej podejmować, tylko musiał ją podjąć. Zrobił to, bo zależało mu na bezpieczeństwie jego gości - polityków państw Grupy Wyszehradzkiej." http://www.dziennik.pl/polityka/article376608/Frasyniuk_Tusk_zabil_swieto_4_czerwca.html Ja mysle, ze slowa Nitrasa obrazaja wszystkich Polakow i sa szkalowaniem dobrej opinii o Polsce. Nie pamietam przypadku zeby bezpieczenstwo jakiegokolwiek zagranicznego polityka bylo zagrozone podczas odwiedzin naszego kraju. Ale ci ludzie nie tak dawno dowiedli przeciez, ze sa gotowi pluc na "ten kraj" w kazdym zagranicznym szmatlawcu, byle tylko Kaczorom dokopac. I nic sie nie zmienilo.
avatar użytkownika Anula

2. Traube,

Witam, Mam jednak nadzieje, ze spoleczenstwo to widzi i skonczy sie to tak jak sie skonczyc powinno - na smietniku historii! pozdrawiam
Anula
avatar użytkownika michael

3. Choroba kończąca się śmiercią...

Podobna myśl mnie dopadła:

"Cała europejska lewicowa i rewolucyjna tradycja ma swoje korzenie w operacjach wojskowych służb specjalnych, wzorujących się na jakobińskiej rewolucji francuskiej. Jest to zagrywka z serii:

"Chcesz tanio zniszczyć jakiś kraj, zastosuj środki propagandowej napaści, użyj wojny informacyjnej" Rząd PO jest żywym przykładem amunicji użytej do tego rodzaju napaści. Na własne nieszczęście, politycy tej formacji nie mają zielonego pojęcia o tym, że amunicja raz wystrzelona ginie. Tyle kariery, ile huku po wystrzale.

O tym piszę http://blogmedia24.pl/node/13261
avatar użytkownika Pawel H.

4. Holdys

pozytecznym idiota?Albo Pan go przecenia,albo jest Pan nad wyraz taktowna osoba. Uklony
Fletnia Pana?
avatar użytkownika kokos26

5. Michael

Nie sądzę, że całe PO to tylko pożyteczni i wykorzystywanie idioci, czyli amunicja z pańskiego artykułu. Olechowski ps. "Must" i jego oficer prowadzący Gromosław Czempiński bynajmniej idiotami nie są, a to przecież oni założyli tak na prawdę Platformę Obywatelską. pozdrawiam
kokos26
avatar użytkownika michael

6. Kokos26 - Z całym szacunkiem. Nie napisałem o całej PO.

Napisałem "Rząd PO". Napisałem nawet o tym, że politycy tej formacji nie zdają sobie sprawy... Ale to nie dotyczy towarzysza "Musta" ani jego oficera prowadzącego, ani już w żadnym przypadku tych towarzyszy z siódmego kręgu piekieł, których nazwisk nie znamy. Jeszcze nie znamy. W przeciwienstwie do tego, nigdy życiu nie uwierzę, że towarzysz przewodniczący klubu parlamentarnego PO, Zbigniew Chlebowski jest zdolny do samodzielnego pociągania za sznurki, nawet marne. Ten jegomość jest chodzącym i samoczynnie gadającym prompterem z wpisanymi z twardego dysku przekazami dziennymi panów Nowaka @ Mistewicza. To są postaci niewątpliwie rangi dupków stanu, używanych jako wspomniana amunicja. Często ci faceci wcale nie są idiotami, nawet przeciwnie. Są natomiast straszliwie zdemoralizowani. Zimny cynizm platformy. Był taki tekst, o czymś takim. Ich z kolei niszczy arogancja.
avatar użytkownika michael

7. Gadający prompter, dupek stanu.

To są niekoniecznie żartobliwe określenia, niekoniecznie dotyczące całej Platformy, albo wszystkich polityków tej partii. A nawet wśród partyjnej amunicji, są maszynerie różnego kalibru. Pozdrawiam serdecznie.
avatar użytkownika Maryla

8. Michaelu OT

ODBIERZ POCZTĘ, SPRAWA SŁUZBOWA, Z PILNYCH ;)) pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika triarius

9. nie "pożyteczny", tylko "użyteczny" idiota ! ! !

Pomyślcie chwilkę co mówicie, albo też (do kurwy nędzy!) - nauczcie się polskiego!


Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

avatar użytkownika michael

10. Pocztę odebrałem. Michael OT. Nie wiem co to jest TO "OT"

Zastanawiam się nad sprawą. Mówiąc szczerze potwierdza mi to co gdzieś, po wielokroć napisałem. Ludzie nie potrafią normalnie ze sobą rozmawiać. To jest paskudne dziedzictwo komuny. Nikt ludzi nie uczy ani rozmowy ani dyskusji. Łatwiej o szkołę tańca od szkoły rozmowy, formułowania myśli i dyskusji - mimo że ludzie częściej rozmawiają niż tańczą. Nie trzymają się wątku. Nadinterpretują. Są nadwrażliwi na swoim punkcie. Są zbyt dosłowni, nie tolerują róznic interpretacyjnych Stosują zasadę domniemania złej woli, to jest najprzykrzejszy i najbardziej postkomunistyczny nawyk. Przedwcześnie wyciągają wnioski. Notorycznie stosują intuicyjne dowody idem per idem. Mylą argumenty ad rem z argumentami ad personam. Nie akceptują różnicy pomiędzy hipotezą, a twierdzeniem, Nie dostrzegają wariantów, nie akceptują relacji pomiędzy wariantami. Nie rozróżniają odrębnych przedmiotów dyskusji. Nie trzymają się przedmiotu dyskusji, gubiąc się w dygresjach. Nie rozróżniają takich pojęć jak definicja, założenie, teza, hipoteza, twierdzenie, dowód. Nie znają procedur skutecznego dowodzenia twierdzeń. Nie wiedzą że hipotezy można testować. Nie znają zasad kultury rozmowy. Nie odróżniają inwektywy od insynuacji, a także grubiaństwa od żartu, oraz persyflażu od paradoksu a tych z kolei od oksymoronu lub absurdu. Nie dziwi mnie więc, że później obrażają się bez sensu. Ktoś pomieszał ludziom języki i dlatego budowa wieży Babel nie doszła do skutku. Ten sam ktoś nie uczy ludzi zwykłej umiejętności posługiwania się własnym umysłem. Co raz mniej ludzi potrafi to robić. Co raz mniej ludzi umie sprawmnie myśleć i wyciągać wnioski. Co raz więcej ludzi jest przekonanych, że już nie mają potrzeby uczyć się czegokolwiek. Więc bądźmy cierpliwi, róbmy swoje bez urazy i czekajmy naszych synów i córek marnotrawnych. Mamy Marylu sporo do zrobienia. A gdy oni w nas kamieniem, nie zapomnijmy o tym, by poczęstować ich chlebem.
avatar użytkownika Maryla

11. Co raz mniej ludzi umie sprawmnie myśleć i wyciągać wnioski.

Michaelu, niestety, jak zauwazył @benenota, jest tyle ważnych spraw. My w Polsce mamy naprawde bardzo duzo spraw, czujemy to i robimy wszystko, co mozemy, aby zatrzymac to szaleństwo. Róbmy swoje. pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika michael

12. Triarius. Zawsze piszę i mówię "użyteczny", nigdy pożyteczny idi

iota Możesz sprawdzić. Pozdrawiam serdecznie
avatar użytkownika michael

13. Marylu. Ja naprawdę nie kojarzę co to jest to OT.

Czasem tak jest.
avatar użytkownika Barres

14. Panie Michaelu!

Podstawową przyczyną plag, które Pan opisał jest nieodróżnianie dyskusji od polemiki. O podejściu do rozmowy z drugim człowiekiem na zasadzie, że trzeba go sprowokować, nawet nie mówię. Jakże często w paplaninie różnych gazetowych pisarczyków słyszy się, że kogoś sprowokowali. Sami zatem pokazują, że podchodzą do rozmówców z wrogimi zamiarami. Albo - co też możliwe - nie rozumieją znaczenia używanych słów. Ten sparszywiały język od dawna popularyzują żurnaliści różnego autoramentu i - niestety - staje się on popularny wśród ludzi wcześniej normalnych. Pozdrawiam!
avatar użytkownika Maryla

15. Michaelu ;)

juz Ci wyjasniam i przybliżam ;) Zostałes zaproszony do komisji wyboru LOGO dla GW ;) Przez szefa komisji Unicorna, który zaprosił Cie za moim posrednictwem ;) To a propos sposobu komunikacji ;) w temacie. http://blogmedia24.pl/node/12804#comment-41805 Zapraszam do typowania.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Barres

16. Może się mylę?

To o używaniu pojęć: "użyteczny idiota" lub "pożyteczny idiota". Ja to tak rozumiem. Otóż, jeśli ktoś używa drugiego człowieka do swoich celów, to znaczy, że ten człowiek jest dla ktosia użyteczny, bo daje się używać. Jeśli zaś z używania danego człowiek jest jeszcze pożytek, to jest on na dokładkę pożyteczny. Można użyć jakiegoś człowieka - i jest użyteczny, bo daje się używać - ale nie ma z niego pożytku, bo użytkowanie nie dało korzyści, zatem nie jest pożyteczny. Pozdrawiam! PS. "Użyteczny idiota" to chyba z repertuaru Lenina? W tym zastosowaniu to była mowa o "użytecznych" i (w efekcie) "pożytecznych" jednocześnie. I jeszcze coś o sznurku było...
avatar użytkownika Maryla

17. Barres

dla mnie Pana wykładnia jest jasna. .."Można użyć jakiegoś człowieka - i jest użyteczny, bo daje się używać - ale nie ma z niego pożytku, bo użytkowanie nie dało korzyści, zatem nie jest pożyteczny.".. Logika , to podstawa. pozdrawiam serdecznie

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Bernard

18. Michaelu

Ech ci ludzie, to brudne świnie, co napletli o mej dziewczynie Jakieś bzdury o jej nałogach, to porostu litość trwoga Tak to bywa gdy ktoś zazdrości, kiedy brak mu własnej miłości Plotki głodzi, mi nie zaszkodzi żadne obce zło na mój sposób widzieć ją

i

Krzywdę robią mojej panience, opluć chcą ją brudni zboczeńcy
Dobić chcą ją w morzu zawiści
Paranoicy, podli sadyści, utaplani w brudnej rozpuście, a na gębach fałszywy uśmiech
Byle zagnać do swego bagna
Ale wara wam ja ją przecież lepiej znam

ale całe szczęście

Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek
A przed nią bierzy baranek
A nad nią lata motylek
A przed nią bierzy baranek
A nad nią lata motylek

 

 

avatar użytkownika Barres

19. Pani Marylo!

To takie sobie nocne mędrkowanie. Zainspirował mnie do obu wpisów p.Michael swymi zwięźle i klarownie pokazanymi ułomnościami w werbalnych relacjach międzyludzkich. Nieznajomość znaczenia używanych słów, narcystyczne skłonności i - w konsekwencji - mamy emocjonalne podejście do otoczenia. Prawie idealna recepta na konflikt. Niestety. Pozdrawiam serdecznie i dobrej nocy życzę. PS. Miałem trochę zajęć, zatem ciąg dalszy na potrzeby działań realnych będzie jutro po południu.
avatar użytkownika Maryla

20. Dziękuję :)

nie smiałam ponaglać, wszyscy mamy prace i zycie prywatne. pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika michael

21. Barres - tak chodzi o tego "użytecznego idiotę" od Lenina

Ten leninowski użyteczny idiota pod żadnym pozorem nie może być pożyteczny, ponieważ ma być szkodliwy. Takie jest jego zadanie. Użyteczni idioci, to ludzie, którzy są używani do destrukcji, niszczenia i paraliżowania, spełniają rolę nie werbowanej ale dobrowolnej i destrukcyjnej agentury. Piałem nie jeden raz, że jeden użyteczny idiota, działając w dobrej wierze i z przekonania, może być bardziej niebezpieczny niż dywizja czołgów Heinza Guderiana pod Wieluniem. Ten termin jest ścisłym określeniem, jest dobrze zdefiniowanym pojęciem współczesnej nauki, a może tylko wiedzy o wojnie informacyjnej. I właśnie z powodu tej ścisłości ma być "użyteczny" i koniec. Jest kilka takich obiegowych określeń,które przedostały się z języka potocznego do podręczników, stając się ścisłymi, naukowymi pojęciami.
avatar użytkownika michael

22. @ Barres. Nie odróżnianie dyskusji od polemiki. Oczywiście.

Tak. Tyle jest możliwości i sytuacji, że niesposób w tak zwięzłym szkicu, wyliczyć wszystkie braki w szkoleniu użytkowników własnego umysłu. Chodziło mi raczej o pokazanie idei, co uchwyciłeś znakomicie.
avatar użytkownika michael

23. Dziękuję, już wiem co to jest OT. Biorę się za to.

Tę drugą korespondencję także czytałem. Pozdrawiam.
avatar użytkownika Barres

24. Panie Michaelu! Doprecyzowuję.

Napisał Pan, że: "Ten leninowski użyteczny idiota pod żadnym pozorem nie może być pożyteczny, ponieważ ma być szkodliwy." Zgoda. Leninowski użyteczny idiota jest szkodliwy dla przestrzeni wskazanej przez użytkownika, ale w wyniku tego jest pożyteczny dla tegoż użytkownika, bo realizuje tam jego destrukcyjne zamiary. Wszystko zależy od pozycji, z której rozpoznaje się skutki działania idioty. Moje nocne mędrkowanie bazowało na opisie zawartości informacyjnej słów w oderwaniu od ich znaczenia w kontekście historycznym. Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!
avatar użytkownika Traube

25. michael

Swietny jest Twoj komentarz o trudnosciach w komunikacji. Mnie zniecheca do blogowania zwlaszcza myslenie na poziomie konkretu tak powszechne wsrod komentatorow. Kazda ironiczna uwage powinno sie opatrywac znaczkami :), a i tego wielu nie pojmie. Ale Twoj tekst nadaje sie na osobny wpis. Mysle, ze czesciej powinienes pisac w takim stylu, bo bardzo dobrze Ci to wychodzi. Pozdrawiam,
avatar użytkownika benenota

26. @Maryla

http://docs.google.com/View?docID=dd5wdtvr_06j9x5jcg&revision=_latest
Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika Maryla

27. benenota

Witam, otwiera sie na googlach do logowania w systemie.Mozesz zmienic linka? pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika michael

28. Benenota _ Otrzymałem Twój list

Wysłany przez pocztę blogmediów, na mój adres e-mail: mil@mail2michael.com Wysłałem serdeczną i akceptującą odpowiedź na adres, z którego list otrzymałem. Ten mój adres jest dostępny i jawny, pokazuję go np na stronie: http://michael.salon24.pl albo http://abakus.salon24.pl [michael abakus] JeŚli nie otrzymałeś mojej korespondencji, co się czasem zdarza, traktowana jest np jako spam, daj znak na ten adres jw. Wtedy powtórzę wysyłkę z innej skrzynki pocztowej. Takie są skutki polityki antyspamowej niektórych operatorów pocztowych.
avatar użytkownika benenota

29. Maryla

Witam.Uwierz mi ze ja jestem zielony-nie wiem o co chodzi.Stad najprostsza droga jest dla mnie wpisanie linka.Ide na miesiac na kurs-wtedy nie powinno byc problemow.Latwiej zmienic zone jak linka.Pzdr.
Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika Maryla

30. @benenota ;)

Po kursie będziesz mistrzem blogosfery ;) Nie wiem, jak Tobie otwiera sie ten link, do strony, którą chciałes mi pokazać, ale u mnie po "kliknięciu" otwiera się strona startowa googla. pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika benenota

31. Michaelu

Witam.List dostalem.Dziekuje.W tym tygodniu realizacja.Weekend spedzilem poza domem,stad zwloka.Przepraszam.Kontakt dziala znakomicie.Serdecznie pzdr.
Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika benenota

32. @Maryla

Przy pierwszej probie udalo mi sie otworzyc.Teraz mam to samo co Ty-strona startowa Googla.Dzis juz nie dam rady.Nadrobie to we wtorek przy pomocy kolegi-moze w miedzyczasie ktos to rozwiaze.Serd.Pzdr.
Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika michael

33. @ Traube - Zauważyłeś temat, który uznaję za bardzo ważny

Wygląda na to, że nie jest to tylko polski problem, ale jest to już bardzo niebezpieczne zjawisko cywilizacyjne, ogarniające cały świat. Jest to powolne zniszczenie zdolności gatunku homo sapiens do myślenia. Człowiek traci swoją gatunkową cechę, zanika jego umiejętność posługiwania się umysłem. Praca umysłowa jest taką samą umiejętnością, jak każda inna. Aby korzystać z możliwości umysłu, trzeba się tego nauczyć. Dokładnie tak jak trzeba się nauczyć chodzić, biegać, wspinać albo nawet latać. Jeszcze starożytni - Grecy, Rzymianie, ale także inne ludy wypracowały różne sposoby nauki posługiwania się naszym ludzkim ciałem i umysłem. Cywilizacja łacińska od paru tysięcy lat miała program siedmiu sztuk wyzwolonych 3 + 4, zgrupowanych w dwa zespoły trivium i quadrivium, które były osnową wszystkich programów nauczania szkolnego i wychowania domowego, przygotowujących do sprawnego wykorzystania możliwości człowieczego umysłu. Tylko ta sprawność, różni nas od zwierząt. Rzeczywiście masz rację, to się nadaje na oddzielny wpis, zrobiłem parę, a nawet więcej. Są oczywiście różne możliwości podejścia do tej sprawy i bardzo różne mogą być wnioski, a nawet bardzo różne rodzaje pożytku z rozmowy na ten temat. Proponuję zajrzeć do takich moich tekstów: http://michael.salon24.pl/50877, "Król oblał egzamin" http://michael.salon24.pl/50879, "Czy można żyć z dziurą w głowie?" http://michael.salon24.pl/50880, "Zegarmistrz światła kolorowy" Nie chcę się za bardzo rozpisywać, ale jednym z ważnych pożytków z umiejętności myślenia jest umiejętność wytworzenia kultury jako zjawiska społecznego, zjawiska, które jest jedynym źródłem możliwości organizowania się ludzi w społeczności. Każda cywilizacja jest sjawiskiem kulturowym. Dlatego w swoim ostatnim wpisie: 206 PAMIĘĆ I TOŻSAMOŚĆ przywołałem bardzo ważną wypowiedź Jana Pawła II o sile zjawisk kultury w życiu każdej cywilizacji, dającej jej pamięć, tożsamość. Chodziło dokładnie o to, co napisałem wyżej, chodziło dokładnie o to, co zauważyłeś. Zaniedbanie w tej dziedzinie prowadzi do okropieństwa, które nazwałem sam dla siebie syndromem wieży Babel. W czasie realizacji tej inwestycji budowlanej, ktoś pomieszał ludziom języki, tak, że utracili zdolność porozumiewania się. Ta klęska utraty zdolności porozumiewania się była powodem i przyczyną utraty szansy na skuteczne, zorganizowane działanie. Inwestycja zamarła, ludzie utracili możliwość efektywnej realizacji swych planów i zamiarów. Ludzkie cele stały się ludziom nieosiągalne. Przenosząc ten problem w naszą aktualną rzeczywistość, widzimy codzienne skutki tego paraliżu. Poszukaj w google hasła "BOLSZEWIZATOR". Tyle starczy. To jest słowo, które wymyśliłem niedawno, google samo wychwyci jego konteksty i skojarzenia. BOLSZEWIZATOR jest współczesnym dziedzictwem komunizmu, który pozostawił w naszej tradycji i kulturze truciznę powodującą współczesny nawrót syndromu wieży Babel. A mnie interesuje sukces misji odbudowy potęgi Rzeczypospolitej. Zniszczenie BOLSZEWIZATORA, tkwiącego w naszych łbach jest jednym z ważnych warunków dopełnienia tej misji. Jest to bardzo trudne i mozolne działanie dla bardzo cierpliwych ludzi, którzy zechcą przyłączyć się siłą swojego zrozumienia tego co jest. Zadanie dla ludzi, którzy zechcą nie na żarty przyłączyć się do misji zawartej w posłaniu JPII, misji, która jest naszym obowiązkiem. Coś, zaledwie skojarzenie do tej misji jest tam: "206 PAMIĘĆ I TOŻSAMOŚĆ.... " http://www.blogmedia24.pl/node/13261 Skopiowała ten tekst strona Solidarności Walczącej http://www.solidarni.org/publicystyka/idee/geopolityka_-_igp/pamiec_i_tozsamosc Jest w moim blogu w Salonie24 http://michael.salon24.pl/103977, Zapraszam
avatar użytkownika michael

34. @ Traube, przekonałeś mnie. Zrobię ten wpis o sztuce rozmawiania

Kiedyś w Wąchocku nad Neretwą, stał był opuszczony przez Otto von Bismarcka cokół pomnika. Piękny i smukły, czarny i lśniący, zupełnie nieużywany. Czarne gabro*). I kiedyś profesor Marek Kowalski, prorektor miejscowego uniwersytetu wskoczył sobie, ot tak, na próbę. I zastygł w samouwielbieniu. I tak trwa to już szesnaście lat. Tak wyglądają smutne skutki braku dystansu do samego siebie. _____________________________________________________ Przypis: Gabro, magmowa skała głębinowa o barwie czarnej lub ciemnozielonej. Zbudowana głównie z plagioklazu i piroksenu oraz oliwinu i amfibolu.