Dlaczego Polska nie może być normalnym krajem ? cz.VI - głos z Poznania

avatar użytkownika Freeman48

          Na VI Zjeździe PZPR odbywającym się w dniach 6 – 11 grudnia 1971r. do Biura Politycznego wybrano tylko jednego działacza żydowskiego – Mieczysława Jagielskiego, natomiast żadnego przedstawiciela tego środowiska nie wybrano do Sekretariatu KC PZPR. Kierownictwo partii pod przewodnictwem E. Gierka zaczęło otwierać się na kontakty handlowe z Zachodem, zawierając szereg umów – często wieloletnich – z Francją, Austrią, RFN, USA, Włochami, Finlandią, Hiszpanią czy Anglią na znaną wówczas produkcję nieudanych ciągników firmy Massey - Ferguson Parkins (na okres 10 lat) i.t.p.

         Tacy działacze żydowscy jak: Jagielski, Jędrychowski, Werblan, Żółkiewski, Rybicki, Sznajder, Kisiel czy Szyszko spotykając się potajemnie postanowili przedsięwziąć wszelkie dostępne im środki, by międzynarodowe żydostwo włączyło się do angażowania Polski w wymianę handlową, aby doprowadzić do zaciągnięcia przez Polskę jak największych kredytów, szczególnie w bankach kontrolowanych przez finansjerę żydowską. Stąd zaproszenie E. Gierka do Francji przez prezydenta G. Pompidou (02.10.1972r.), USA – przez prezydenta R. Nixona, Belgii (11.11.1973r.) i.t.p. Ten ogromny, niekontrolowany proces handlu z Zachodem już w połowie 1973 roku zaczął pokazywać uzależnianie się Polski od państw zachodnich. W międzyczasie, t.j.21.11.1974 r. odwołano ze stanowiska Ministra Finansów S. Jędrychowskiego, natomiast dwa dni później na własną prośbę odwołano M. Jagielskiego z Przewodniczącego Komisji Planowania. W trakcie obrad VII Zjazdu Partii w dniach 8 – 12 grudnia 1975 r. do Biura Politycznego wybrano M. Jagielskiego a do Sekretariatu KC PZPR Andrzeja Werblana (Aaron Werblicht). Efektem czterodniowej wizyty E. Gierka w RFN w czerwcu 1976 r. było podpisanie 5-cio letniej umowy gospodarczej i zawarcie 14 porozumień pomiędzy polskimi centralami handlu zagranicznego a firmami zachodnioniemieckimi. W tym czasie zadłużenie Polski przekroczyło 10 mld dolarów. Ten fakt dał duże zadowolenie działaczom żydowskim, gdyż osłabiał on nie tylko pozycję E. Gierka, ale przede wszystkim Piotra Jaroszewicza.

           Działacze żydowscy ponownie spotkali się nielegalnie 11 czerwca 1976 r. by przygotować podwyżki cen artykułów spożywczych, aby na tej podstawie wywołać protesty robotników w „Ursusie”, w zakładach „Walter” w Radomiu i „Naftoremoncie” w Płocku. Głównym celem tych protestów miało być to, by odwołać premiera Piotra Jaroszewicza, który następnego dnia, t.j. 25 czerwca 1976 r. w Sejmie zapowiedział mającą nastąpić podwyżkę cen na artykuły spożywcze. Akcję protestacyjną rozpoczęło 9-ciu młodych pracowników zatrudnionych w zakładach „Waltera”. W sumie zakład ten opuściło1000 robotników idąc przed gmach Komitetu Wojewódzkiego w Radomiu. Próby przemówienia do tłumu (już ok. 3000 osób) spełzły na niczym. Tłum ten zaatakował budynek KW PZPR (podpalając go częściowo), wybijając szyby sklepowe ukradziono wiele towarów. Podobny przebieg protestu w dniu 25 czerwca przeciwko podwyżkom cen miał miejsce w „Ursusie”, gdzie namówionych 7 młodych robotników podburzyło część załogi, która przerwała pracę i zablokowała znajdującą się w sąsiedztwie linię kolejową. Energiczna interwencja Milicji Obywatelskiej w miarę szybko przywróciła spokój. W „Naftoremoncie” w Płocku również pięciu młodych robotników zorganizowało zebranie z ok. 300 pracownikami z pierwszej zmiany, do których przyłączyło się dalszych ok. 300 osób i razem ruszyli do KW PZPR i w budynku powybijali szyby. Szybka akcja ZOMO przywróciła spokój. Tego samego dnia (25.06.1976 r.)  o godz. 20:00 premier P. Jaroszewicz odwołał w telewizji zapowiadane podwyżki. To oświadczenie premiera rozładowało istniejące napięcie społeczne. Grupa działaczy żydowskich w Polsce mimo ciągłego spiskowania oraz podsycania niepokojów i tym razem nie osiągnęła oczekiwanego celu, to jest ustąpienia premiera P. Jaroszewicza i E. Babiucha. Była zatem kolejna okazja, by 29 czerwca 1976 r. ponownie potajemnie się spotkać i przeanalizować te wydarzenia, które im przyniosły porażkę uniemożliwiającą desygnowanie na stanowisko premiera M. Jagielskiego. (….)

             Pod koniec lat 70 – tych ubiegłego wieku zaczyna działać w Polsce KOR – „Komitet Obrony Robotników”, którego powstanie przypada na lato 1976 r. w Genewie (Szwajcaria).

W 1978 r. przyjął znaną Polakom nazwę KSS KOR – „Komitet Samoobrony Społecznej – Komitet Obrony Robotników”. Inspiratorami powstania KOR w Polsce byli: Adam Michnik (Aaron Szechter) i Jacek Kuroń (Icek Kordblum).

              Założycielami KOR byli: Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn, Marek Edelman, Jacek Kuroń, Piotr Naimski i Henryk Wujec, natomiast członkami: Leszek Kołakowski, Anna Kowalska, Stanisław Krajewski (Abel Kalner), Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Jan Lityński (Jakub Leman), Adam Michnik (Aaron Szechter), Jan Olszewski, Zbigniew Romaszewski i inni. (źródło:http://www.polonica.net./ListaŻydówwzniewolonejPolsce.htm#o).

Przypomnę, że Jacek Kuroń telefonicznie informował o bieżących sprawach w naszym kraju Eugeniusza Smolara zamieszkałego w Londynie. (Autor: Henryk Pająk „Rządy zbirów 1940 – 1990” Wyd. Retro Tomaszowice 1997 str. 289). Czy za takie, jak wyżej działania i inne jak, np. słynne „kuroniówki” (zupki dla ludzi pozbawionych pracy), niszczenie ideałów Związku Harcerstwa Polskiego (pamiętamy „czerwone harcerstwo”), leżenie na styropianie i ciągłe spiskowanie przeciw Polsce i Polakom, obywatel Aleksander Kwaśniewski (Izaak Stolcman) powinien przyznać Jackowi Kuroniowi najwyższe polskie odznaczenie w 1998 roku – Order Orła Białego ?! Jako ciekawostkę podam, że na zjeździe Centralnego Komitetu Żydów w Polsce (12.03.1949 r.) przewodniczącym tzw. Biura Wykonawczego został Adolf Berman, a jego zastępcą Grzegorz Smolar. Już w dniu 13 kwietnia 1949 r. na Plenum CKŻ w Polsce odwołany został A. Berman, ponieważ w Izraelu czekały na niego pilne obowiązki. Stanowisko jego powierzono Grzegorzowi Smolarowi, który później opuścił Polskę i z dwoma synami – Eugeniuszem i Aleksandrem wyjechał do Anglii, skąd brał wraz ze swymi synami aktywny udział w działalności KSS KOR, jak również w „Solidarności”. (Autor: Stanisław Wysocki „Żydzi w dziejach Polski” Wyd. Ojczyzna W-wa 1995r.)

             Lekceważący lub niedoceniający stosunek E. Babiucha, Łukaszewicza, Żandarowskiego a nawet E. Gierka do opozycyjnych grup z działaczami żydowskimi umożliwił im swobodę, a więc działania bez ograniczeń. Na odbytym Zjeździe PZPR  w styczniu 1980 r. do Biura Politycznego, jak również do KC nie wybrano Piotra Jaroszewicza, a nieco później odwołano go ze stanowiska premiera, powierzając tę funkcję E. Babiuchowi.

             Wicepremier M. Jagielski 30.06.1980 r. wydał polecenie dyrektorowi Centralnego Urzędu Przemysłu Mięsnego, aby od 01.07. tegoż roku boczek był w sprzedaży komercyjnej (w wyższej cenie), zaś wicepremier T. Pyka wydał polecenie, by od 01.07.1980 r. dokonywać w zakładach metalowych zmian technologicznych, co wiązało się z tym, że za tę samą wykonywaną pracę robotnicy otrzymają niższe wynagrodzenie. Decyzje te wywołały strajki w początkowym okresie na Lubelszczyźnie, jednak wiadomość ta szybko się rozeszła po całym kraju. M. Jagielski negocjował ze strajkującymi na Lubelszczyźnie i zaakceptował ich żądania płacowe. A. Werblan i M. Jagielski uspokajali E. Gierka, tłumacząc mu, że są to strajki krótkotrwałe i lokalne bez większego znaczenia.

              E. Gierek niedoceniając sytuacji i ewentualnego zagrożenia, wyjechał 27 lipca 1980 r. na urlop do Soczi (b. ZSRR). Gdy wrócił z urlopu 15.08.1980 r. strajkami był objęty cały kraj. Kolejne IV Plenum KC PZPR odbyło się 25 sierpnia 1980 r. w nieprzyjemnej atmosferze, na którym odwołano z członków Biura Politycznego: E. Babiucha, J. Łukaszewicza, J. Szydlaka i A. Wrzaszczyka a z sekretarzy KC PZPR: J. Łukaszewicza, J. Pieńkowskiego i A. Żandarowskiego. W dniu 30.08.1980 r. V Plenum KC PZPR zatwierdziło porozumienia z Gdańska (negocjatorem był M. Jagielski), Szczecina (negocjatorem był K. Barcikowski) i Jastrzębia. Sytuacja toczy się bardzo szybko, bo na VI Plenum KC PZPR w dniach 5-6 września 1980 r. odwołano E. Gierka ze stanowiska I Sekretarza KC PZPR a na jego miejsce powołano Stanisława Kanię. Do składu Biura Politycznego powołano K. Barcikowskiego i A. Żabińskiego a na sekretarzy KC PZPR wybrano T. Grabskiego, S. Kurowskiego i S. Garsteckiego. W dniu 13.09.1980 r. Rada Państwa swoją uchwałą pozwoliła na rejestrację nowych związków zawodowych „Solidarność” i ich działalność. Doradcami Komisji Krajowej „Solidarności” byli m.in.: Adam Michnik, Jacek Kuroń, Karol Modzelewski, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki (Icek Dikman), Stefan Bratkowski (Blumstein), Andrzej Wielowiejski i inni.

                 Chcąc lepiej zrozumieć rolę i działania żydowskich doradców nie tylko „Solidarności”, przytoczę wywiad Bronisława Geremka (Berela Lewartowa) jakiego udzielił publicystce „Polityki”, a następnie „Tygodnika Solidarność” Hannie Krall (Hajka Reichgold), która powiedziała, że jej się wydaje, iż Bronisław Geremek niezbyt lubi Polaków, wówczas bezwstydnie i bezczelnie odpowiedział – cytuję: „Niezbyt lubię? Takie stwierdzenie nie jest ścisłe. Ja ich nienawidzę. Opłacało się je doprowadzić do takiej żałosnej ruiny (chodziło o zrujnowane warsztaty pracy w Polsce – wyjaśnienie H.R.). W takim stanie będą je nam dawać za darmo i jeszcze całować w rękę aby była praca dla Polaków i trochę towaru na rynek”. Na zapytanie Hanny Krall, że przecież „Solidarność” może zatrzymać towary produkowane na eksport na granicy naszego państwa bądź w naszych portach, B. Geremek powiedział, cytuję: „Jak to wszystko się uda (tj. przejęcie na własność w ramach reprywatyzacji zakładów przez Żydów w Polsce – S.W.1), to cała „Solidarność” będzie kijem naganiała swoich członków, a i partyjnych też, do ostrej roboty w nadziei, że samorząd zbliża ją do zysków na horyzoncie. Te zyski będą, ale jak pęczek marchwi przed łbem osła, aby chciał ciągnąć ciężki wóz”. I dalej mówi, cytuję: „No to teraz nie będzie Pani już się zastanawiać, że ten czły ruch społeczny, który teraz tworzymy i ożywiamy najróżniejszymi nurtami i sposobami, ma na celu doprowadzenie do takich zmian w strukturze państwowo-gospodarczej Polski, aby Żydom w Polsce było zawsze lepiej niż Polakom”.

Czy za tak spiskowe działania i haniebny stosunek B.Geremka (uratowanego od śmierci przez Polaka   w II wojnie światowej) do Polski i Polaków, ciągłego eksponowania i szukania „antysemityzmu”, nacjonalizmu i.t.p. obywatel Kwaśniewski powinien go odznaczyć w 2002 roku Orderem Orła Białego?!

             Trudno się dziwić moim Rodakom a członkom „Solidarności” w szczególności, że nie znając tak misternie opracowanego planu przez wiele pokoleń Żydów, pozwolili doprowadzić gospodarkę polską do ruiny, a miliony Polaków i ich rodziny pozbawili nie tylko normalnej egzystencji, ale również pracy, dachu nad głową, o rozwoju kraju nie wspominając! Ruch „Solidarności” Żydzi wykorzystali do zrealizowania swego planu, który zawsze i w różny sposób dążył od dziesiątek lat do zniszczenia Polski i Polaków.

dr.inż. Henryk Rajewicz

c.d.n.

 

napisz pierwszy komentarz