Siostry Nazaretanki z Nowogródka, ludobójstwo Niemców, rzeź niewiniątek

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

 

 

Siedemdziesiąt jeden lat temu w dniu 1 sierpnia 1943 roku zostały zamordowane bez sądu, procesu,  przez barbarzyńców, ludobójców niemieckich, zakonnice z Nowogródka, w liczbie jedenastu,
 
                                                     Siostry Nazaretanki
 
ze Zgromadzenia  Najświętszej Rodziny z Nazaretu , CSFN Congregatio Sanctae Familiae de Nazarethz Nowogródka
 
 
 
Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie
 
więcej
 
 
Etykietowanie:

27 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Szanowny Panie Michale

prośmy błogosławione męczenniczki, Siostry Nazaretanki z Nowogródka o opiekę nad naszymi Rodakami, których okrutny los i handle wrogów Polski, pozostawił na Białorusi, gdzie czekają , trwając przy grobach Przodków na powrót Ojczyzny.

(..)Tuż przed wojną posługiwało w Nowogródku 14
sióstr. Po jej wybuchu siostry Celina i Veritas w obawie przed NKWD
wyjechały do Wilna. Do tragicznego końca w mieście pozostały siostry:
Stella, Imelda, Rajmunda, Daniela, Kanuta, Sergia, Gwidona, Felicyta,
Heliodora, Kanizja, Boromea i Małgorzata. Po zajęciu Nowogródka Sowieci
nie aresztowali zakonnic, ale odebrali im szkołę i dom. Siostry musiały
zdjąć habity, zamieszkać u ludzi i znaleźć pracę. Trzy z nich, jako
sprzątaczki zatrudnił w szkole nowy rosyjski dyrektor. S. Heliodorę
przyjął do domu jako służącą, uważając, że „monaszkom można zaufać —
dobrze pracują i nie kradną”.


Rozproszone siostry spotykały się codziennie na porannej Mszy św. i
wieczornym Różańcu. Władze sowieckie z pewnością bacznie się im
przyglądały, ale nie poddały żadnym represjom, mimo iż ich działalność w
połączeniu z posługą ks. Aleksandra Zienkiewicza niewątpliwie
przyczyniała się do wzrostu religijności w miasteczku. Sowieci mówili
nawet z przekąsem, że znajdujące się w nim kościoły pracują na dwie
zmiany, podczas gdy fabryki tylko na jedną. Siostrze Heliodorze udało
się zasiać religijny niepokój w rodzinie dyrektora. W jego mieszkaniu —
jak wspomina ks. Aleksander — znalazły się obrazy religijne i krzyż, a
przyrządzone na Wielkanoc „święcone wycisnęło łzy z oczu zaślepionego, a
może tylko zastraszonego członka partii zwalczającego religię”.


Po wybuchu wojny niemiecko--sowieckiej i zajęciu Nowogródka przez
hitlerowców siostry wróciły do swojego domu i ponownie mogły nosić
habity. Nie mogły jednak otworzyć szkoły, zamienionej na koszary. Z
biegiem czasu Niemcy zaczęli popierać białoruskich nacjonalistów i
realizować antypolską politykę. Skasowali wszelkie przejawy życia
polskiego. Nazaretanki od początku były dla nich solą w oku. Nie tylko
udzielały duchowego wsparcia ludności polskiej, ale jedna z nich,
siostra Kanizja, zorganizowała na prośbę rodziców tajne nauczanie języka
polskiego i historii. W 1943 r. przygotowała też aż trzy tury dzieci do
I Komunii św.

Początkowo działania białoruskich kolaboracjonistów przeciwko siostrom
nie były skuteczne. Niemiecki komisarz okręgowy Traub nie cenił zbytnio
Białorusinów. W 1943 r. ubolewał, że „usunięcie Polaków z zajmowanych
stanowisk wyrządziło znaczne trudności, ponieważ stanowili oni
inteligentniejszą i daleko użyteczniejszą dla nas [Niemców] część
ludności”. Gdy jednak w 1943 r. AK i partyzantka sowiecka opanowały
praktycznie cały teren, Niemcy stali się nerwowi i przystąpili do
ostrych represji przeciw ludności polskiej. W nocy z 17 na 18 lipca
gestapo z Baranowicz dokonało w Nowogródku aresztowań praktycznie w
każdym domu. Siostry modliły się o uratowanie aresztowanych. Siostra
Stella wyznała ks. Zienkiewiczowi: „Mój Boże, jeżeli potrzebna jest
ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają, aniżeli tych, którzy mają
rodziny — modlimy się nawet o to”. Aresztowanych wywieziono na roboty
do Niemiec. Na liście osób przewidzianych do aresztowania figurowało
również nazwisko księdza Zienkiewicza. Ten, zachowując środki
ostrożności, dalej wykonywał swoje obowiązki, wspomagany modlitwą
sióstr. Siostra Stella oświadczyła mu: „Ksiądz kapelan jest o wiele
potrzebniejszy na tym świecie niż my, toteż modlimy się teraz o to, aby
Bóg raczej nas zabrał niż księdza, jeżeli jest potrzebna dalsza ofiara”.

31 lipca 1943 r. siostry zostały wezwane na komisariat policji i już
stamtąd nie wróciły. W mieście pozostała tylko siostra Małgorzata, która
zajmowała się gospodarstwem zakonnic i pracowała w szpitalu. Dlatego
też jako jedyna nie nosiła habitu. Po kilku dniach okazało się, że
aresztowane nazaretanki zostały rozstrzelane. W lesie za miastem s.
Małgorzata wraz z kilkoma kobietami odnalazła ich grób. Ksiądz
Zienkiewicz usiłował dociec, dlaczego hitlerowcy zamordowali siostry,
ale niczego nie udało mu się ustalić. Dowiedział się jedynie, że siostry
na pewno były na czarnych listach białoruskich kolaboracjonistów. Uznał
więc, że siostry złożyły ofiarę ze swego życia w zamian za ocalenie
swego kapelana. Po zakończeniu działań wojennych ciała sióstr zostały
ekshumowane i złożone we wspólnej mogile pod murami nowogródzkiej fary.

Krew męczenników zawsze wydaje owoce. Dzieło nazaretanek trwało.
Nowogródzka fara była po wojnie nieprzerwanie czynna i władze sowieckie
nie odważyły się jej zamknąć. Siostra Małgorzata dbała o nowogródzką
farę i grób swych sióstr, aż do śmierci w 1966 roku, przyczyniając się
znacznie do podtrzymywania katolicyzmu na ziemi nowogródzkiej, a także
przetrwania zgromadzenia sióstr nazaretanek na Białorusi. Białoruskie
dziewczęta wstępowały do ich tajnej placówki w Grodnie, dzięki czemu
zachowała ona ciągłość przez cały okres sowiecki. Obecnie nazaretanki są
jedynym zarejestrowanym zgromadzeniem zakonnym na Białorusi. Na nowo
otworzyły też dom w Nowogródku.





http://koronailitwa.eev.pl/printview.php?t=1970&start=0&sid=82b2cc186c1c...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

2. Do Pani Maryli

Szanowna Pani Marylo,

Pięknie dziękuję. Nie znałem tego Forum

Ukłony moje najniższe

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika Pelargonia

3. Szanowny Panie Michale,

Serdeczne dzieki za wspomnienie bohaterskich Sióstr Nazaretanek.

Miałam okazję być w Nowogródku w miejscu, gdzie zginęły, oraz w klasztorze, gdzie jest ich sarkofag.


Miejsce, w którym zginęły - ich pierwszy grób
A poniżej - ich sarkofag w Kościele Farnym w Nowogródku:

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika Pelargonia

4. Litania do Bł. Sióstr Nazaretanek z Nowogródka:

LITANIA DO SIOSTRY STELLI I 10. TOWARZYSZEK NAZARETANEK,
MĘCZENNICZEK Z NOWOGRÓDKA
Kyrie, elejson!, Chryste, elejson!, Kyrie, elejson!
Chryste, usłysz nas!, Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami
Królowo Dziewic, módl się za nami
Królowo Męczenników, módl się za nami
Matko Boża Nowogródzka, módl się za nami
Błogosławiona Mario od Pana Jezusa Dobrego Pasterza, módl się za nami
Błogosławiona Siostro Stello z 10. Towarzyszkami, módl się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, wzorujące swoje życie na Najświę
tszej Rodzinie,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, ukryte i ciche Służebnice Pańskie,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, pokorne w służbie Bogu i ludziom,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, apostołki Królestwa Chrystusa Króla,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, oddane nauczaniu i wychowaniu dzieci
i młodzieży, módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, pełniące posługę w nowogródzkiej farze
,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, żyjące w poświęceniu i siostrzane
j miłości,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, czerpiące z Eucharystii ducha jednoś
ci i ofiary,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, obdarzone i uświęcone łaską męcze
ństwa,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, krwią pieczętujące nazaretańs
ki charyzmat służby
rodzinie, módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, wywyższone daniną ofiary z życia za rodzi
ny
i kapłana, módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, wiarą zjednoczone w życiu i męczeństw
ie,
módlcie się za nami
Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, dające świadectwo największej miłoś
ci, która
oddaje życie, módlcie się za nami
Błogosławiona Siostro Stello
, cała dla innych,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Imeldo
, na modlitwie zatopiona w Bogu,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Rajmundo
, wierna regule i oddana Zgromadzeniu,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Danielo
, wielkiego i służebnego serca,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Kanuto
, idąca za wolą Boga, zwiastującą czerwoną sukienkę
męczeństwa,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Sergio
, zawsze uśmiechnięta,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Gwidono
, żyjąca pracowicie i ofiarnie, „bo tak trzeba”,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Felicyto
, ukryta w cieniu Krzyża,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Heliodoro
, żywy świadku wiary,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Kanizjo
, miłująca Jezusa Eucharystycznego i duszę dziecka,
módl się za nami
Błogosławiona Siostro Boromeo
, wierna łasce powołania, módl się za nami
P
. Błogosławione Nazaretanki z Nowogródka, których męczeńska ofiara stan
owi cenne
dziedzictwo Kościoła Chrystusowego i Zgromadzenia
W
. Módlcie się za nami
Módlmy się
Wszechmogący Boże, Twój Syn Jezus Chrystus, założył Kościół na fundam
encie
Męczenników, aby nieustannie głosił Twoją chwałę, prosimy, daj nam
wytrwać w wierze
której wyznawanie jest nasza chlubą. Przez Chrystusa Pana naszego.

Pozdrawiam serdecznie Pana i Małżonkę

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

5. Do Pani Pelargonii

Szanowna Pani Ewo,

Pięknie dziękuję.

Ukłony dla Wielce Szanownych Pań

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika intix

6. Szanowny Panie Michale

Siostry Nazaretanki ,
Zgromadzenia  Najświętszej Rodziny z Nazaretu,
z Nowogródka


Życie oddały
By mogli żyć inni...
Nie ma wyższej
Piękniejszej
Ofiary...

Męczenniczki z Nowogródka
Błogosławione ...


Oddały życie
Dla życia innych...
Jak wcześniej
Św. Maksymilian
Maria Kolbe...

Wielkiej odwagi trzeba
Wielkiej Miłości
Do drugiego Człowieka...
By swoją Śmiercią
Uratować drugie
Życie...

Wieczne odpoczywanie
Racz im dać Panie...
Tam gdzie Błogosławieni
I Święci...
A dla nas niech będą Wzorem...
I na wieczność
W naszej Pamięci...

***
Panie Michale... pozwoliłam sobie powtórzyć mój komentarz z wcześniejszego Pana wpisu... z nadzieją, że będzie mi wybaczone, o co grzecznie proszę...
Ja po prostu tak samo odczuwam...

Pozdrawiam serdecznie

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

7. Do Pani Intix

Szanowna Pani Joanno,

Pięknie dziękuję. Ja zawsze pozytywnie myślę o ludziach , którzy tworzą Rzeczypospolitą, państwo demokratyczne bez targowiczan.
Pani moim zdaniem do Tych Twórców należy.

UKłony

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

8. Szanowny panie Michale

za Pelargonią i Intix,odmówiłam Litanie za Ich Dusze....
jest Pan niedoścignięty...w zachowaniu Pamięci o Polkach i Polakach, Tych w Mundurach i w Zakonnych Sukienkach ,jak mawiała pewna nieobecna juz starsza pani...
ukłony i serdeczna Modlitwa

gość z drogi

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

9. PanI Gość z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Pani pisze o ludziach Solidarności, bo Pani była w epicentrum wydarzeń. Ja pisze o historii by Polakom przypominać, że nie wyskoczyli kurze spod ogona.

Ukłony dla Pani I Budrysowa

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

10. Szanowny panie Michale

i to jest właśnie TO...
by Polacy wiedzieli,ze nie wyskoczyli kurze spod ogona....
TO jest TO Serdeczności :)

gość z drogi

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

11. Pani Gość z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Ja myślę, ze uda nam się przepędzić fałszywych proroków i przyszywanych polaczków.

Ukłony

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

12. Panie Michale...Musimy !

My jesteśmy na to skazani wręcz...
zaczął Poznań kiedyś,a teraz kolej na następnych...
serdeczności :)

gość z drogi

avatar użytkownika intix

13. Szanowny Panie Michale

Pięknie dziękuję... ale... trochę się narobiło... ponieważ ten Pana wpis poświęcony jest Błogosławionym  Siostrom z Nowogródka...
Które złożyły Życia Ofiarę
Aby inne życie mogło trwać dalej...

Mnie marzy się Polska...
Taka... za jaką z pewnością modliły się Błogosławione...  
Czyli za Polskę wierną Chrystusowi...
Nie ma innej opcji...
Ja też... podobnie jak One... w intencji takiej Polski się modlę...
Także do Nich...
Do Błogosławionych...
Modlę się wspólnie z Wami...
Za wspólną modlitwę... serdeczne Bóg zapłać...

***
Dziękuję Panie Michale...
Pozdrawiam serdecznie... także Wszystkich Tu obenych...

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

14. Pani Gość z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Idzie nowe, Dobrze, może pozbędziemy się zdrajców i złodziei.

Ukłony dla Pani i Budrysowa

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

15. Pani Intix

Szanowna Pani Joanno,

Miło mi , ukłony

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

16. Panie Michale,ad ppostu 11

jak na razie walczą zaciekle ale nic dziwnego,wszak walczą o Koryto i wadzę...
serdeczności :)

gość z drogi

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

17. Pani Gośc z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Jest okazja. Można ich przepędzić.

Ukłony dla Pani i Budrysowa

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

18. panie Michale ,TAK,ale współczuję TYM,którzy

przejma te zgliszcza i popioły
serd pozdrowienia z drogi do Polski Wolnej od łobuzów i sprzedawczyków

gość z drogi

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

19. Pani Gość z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Przecież Pani wie, ze naszą specjalnością jest odradzanie się z popiołów.

Serdeczności

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

20. Panie Michale :)

..........jak feniks z popiołów :)
tak,tak. już Mistrzowie pióra o tym pisali :)
serdecznosci z Budrysowa :)

gość z drogi

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

21. Pani Gość z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Jesteśmy w podobnej sytuacji

Ukłony

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

22. Panie Michale :)

chyba kolejny CZAS ODRODZENIA nadchodzi,oby :)
serdeczności z drogi do Polski Wolnej i Gospodarczo niezależnej :)

gość z drogi

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

23. Pani Gość z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Serdeczności dla Pani i Budrysowa

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

24. Dobrego- Nowego Dnia ,Panie Michale

Dobrego Blogmedio24.pl i Polsko :)
serdecznosci

gość z drogi

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

25. Pani Gość z Drogi

Szanowna Pani Zofio,

Mim zdaniem o wolność polityczna będzie łatwiej niz z gospodarczą, bo prawie cały majatek sprzedano.

Ukłony

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

26. Panie Michale :)

niestety,TAK,bo ani Niemcy,ani Rosja,nie mówiąc o Hindusach,czy Koreańczykach...nie pozbedą się Majątku
ale nie takie już Rzeczy się działy ...więc kto wie ?
serdecznosci :)

gość z drogi

avatar użytkownika intix

27. Siostry z Nowogródka - Andrzej Solak



Siostry z Nowogródka

Męczeńska śmierć jedenastu polskich nazaretanek w dniu 1 sierpnia 1943 roku zapisała kolejną heroiczną kartę w historii Kościoła. Ze strzępów informacji przekazanych przez samych Niemców wynika, że siostrom pozwolono tam na chwilę modlitwy. Odmówiły ją na klęczkach, potem pożegnały się, a przełożona pobłogosławiła każdą z nich. Śmierć przyjęły klęcząc, zatopione w modlitwie.


Nowogródek, najmniejsze z polskich miast wojewódzkich II Rzeczypospolitej, był prawdziwym tyglem etniczno-religijnym.

W owym czasie aż połowę jego mieszkańców stanowili Żydzi, tylko co czwarty był Polakiem, co piąty - Białorusinem, dość licznie występowali Tatarzy. O zróżnicowaniu kulturowym miasta świadczyły choćby jego świątynie – rzymskokatolickie kościoły, prawosławny sobór, żydowska synagoga, muzułmański meczet.

We wrześniu 1929 roku do miasta przybyły siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu (nazaretanki). Chciały otworzyć Dom Chrystusa Króla i szkołę z internatem, by prowadzić działalność oświatową i wychowawczą wśród miejscowej dziatwy. Początki nie były łatwe. Tutejszy starosta był mocno skonfliktowany z duchowieństwem katolickim, jak i z szerokimi kręgami społeczeństwa (w przyszłości, po objęciu przezeń funkcji starosty tucholskiego, opozycja miała oskarżyć go o korupcję). Dodatkowo siostry przybyły na zaproszenie biskupa Zygmunta Łozińskiego, traktowanego przez sanacyjną władzę jako wróg (po zamachu majowym wystosował bowiem osobisty list do Józefa Piłsudskiego, nawołując go do pokuty za wywołanie krwawych walk bratobójczych). Jednakże mimo niechętnego przyjęcia siostry uparcie realizowały swą misję, a ich wytężona praca dla dobra ogółu szybko zjednała im ogromną sympatię i szacunek lokalnej społeczności. Były związane z nowogródzką  Białą Farą – kościołem pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego.

Wojna

We wrześniu 1939 roku oraz w następnych miesiącach Nowogródek doświadczył „dobrodziejstw” okupacji sowieckiej.

Najeźdźcy dokonywali aresztowań wśród mieszkańców, zamknęli też szkołę nazaretanek. Siostry uniknęły uwięzienia, jednak musiały zdjąć habity i podjąć pracę zarobkową. Potajemnie, na prośbę rodziców miejscowych dzieci, kontynuowały działalność religijno-wychowawczą, między innymi przygotowując maluchy do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej, prowadziły też skrycie nauczanie języka polskiego i historii.

W lipcu 1941 roku Nowogródek został zajęty przez wojska niemieckie. Jeżeli ktokolwiek spodziewał się poprawy sytuacji, to przeliczył się srogo. Już w pierwszych tygodniach swych rządów nowi okupanci rozstrzelali 60 mieszkańców. Podobnie jak w innych rejonach kraju z czasem rozwinęła się tu działalność ruchu oporu, na którą Niemcy reagowali srogimi represjami. I tak w nocy z 17 na 18 lipca 1943 do szeregu nowogródzkich domów wdarli się funkcjonariusze Gestapo z placówki w Baranowiczach. Wywleczono z mieszkań 120 osób, które następnie zapędzono do więzienia. Tutaj dowiedziały się, że czeka je egzekucja.

Na miasto padł strach. Nazajutrz Biała Fara wypełniła się szlochającym tłumem rodzin i znajomych aresztowanych. Po południu do księdza Aleksandra Zienkiewicza, kapelana nazaretanek, stawiła się ich przełożona, siostra Maria Stella. Oświadczyła, że siostry podjęły wspólnie decyzję – są gotowe umrzeć zamiast osób przeznaczonych do rozstrzelania, i modlą się o możliwość złożenia takiej ofiary. Wiadomość  o tym przekazano parafianom, rychło dotarła też do samych uwięzionych. Wszyscy w napięciu czekali na rozwój wypadków.

Siostry dowiedziały się, że Gestapo poszukuje również księdza Zienkiewicza. Dlatego także jego osobę objęły swą modlitwą oraz gotowością oddania życia w zamian za ocalenie kapłana.

Ofiara

Po kilku dniach Niemcy zdecydowali się oszczędzić życie 120 aresztowanych Polaków. Uwięzionych, zamiast plutonu egzekucyjnego, czekał wyjazd na roboty przymusowe do Rzeszy. Wszyscy przeżyli wojnę.


31 lipca 1943 roku nazaretanki otrzymały nakaz stawienia się na komisariacie policji. Tego samego dnia o godzinie 19.30 przybyło tam jedenaście sióstr; tylko jedna, wykonując polecenie przełożonej, pozostała w domu klasztornym, by kontynuować opiekę nad Białą Farą. Gestapowcy zamknęli zakonnice na noc w piwnicach komisariatu. Nazajutrz rano wywieźli je do lasu, oddalonego o około 5 kilometrów od granic miasta. Ze strzępów informacji przekazanych przez samych Niemców wynika, że siostrom pozwolono tam na chwilę modlitwy. Odmówiły ją na klęczkach, potem pożegnały się, a przełożona pobłogosławiła każdą z nich. Śmierć przyjęły klęcząc, zatopione w modlitwie.

Rozstrzeliwali je oficerowie z lotnej brygady Gestapo. Zginęły siostry: Maria Stella od Najświętszego Sakramentu (Adela Mardosewicz CSFN), Maria Imelda od Jezusa Hostii (Jadwiga Karolina Żak CSFN), Maria Rajmunda od Jezusa i Maryi (Anna Kokołowicz CSFN), Maria Daniela od Jezusa i Maryi Niepokalanej (Eleonora Aniela Jóźwik CSFN), Maria Kanuta od Pana Jezusa w Ogrójcu (Józefa Chrobot CSFN), Maria Sergia od Matki Bożej Bolesnej (Julia Rapiej CSFN), Maria Gwidona od Miłosierdzia Bożego (Helena Cierpka CSFN), Maria Felicyta (Paulina Borowik CSFN), Maria Heliodora (Leokadia Matuszewska CSFN), Maria Kanizja (Eugenia Mackiewicz  CSFN), Maria Boromea (Weronika Narmontowicz CSFN).

Życie za życie

W latach wojny w Polsce wielu kapłanów i osób konsekrowanych poświęciło swe życie dla ratowania bliźnich.


Najbardziej znanym takim przypadkiem jest ofiara św. Maksymiliana Marii Kolbego, więźnia Auschwitz, który dobrowolnie zgłosił się jako ochotnik do bunkra głodowego, by ocalić życie współwięźniowi – ojcowi rodziny.

Bywało również i tak, że kapłan nie mogąc uratować od śmierci swych bliźnich, dobrowolnie towarzyszył im podczas kaźni. Tak zginął ks. Roman Ryczkowski, proboszcz parafii w Rudnie. W 1940 roku został on skazany przez Niemców na śmierć wraz pięćdziesięcioma parafianami. Mimo że następnie ułaskawiono go, postanowił towarzyszyć pozostałym skazańcom do samego końca. Z własnego wyboru stanął w szeregu wyznaczonych do rozstrzelania.

Podobne zdarzenie miało miejsce podczas „krwawej jesieni pelplińskiej” – zorganizowanej przez Niemców na jesieni 1939 roku masakry przedstawicieli kapituły diecezji pelplińskiej oraz profesorów pelplińskiego seminarium duchownego i Collegium Marianum. Wśród 24 katolickich kapłanów poddanych wtedy brutalnym torturom, a następnie rozstrzelanych znalazł się również ks. Walter Schütt – kanclerz Kurii Diecezjalnej w Pelplinie. Początkowo oprawcy zamierzali darować mu życie, mając na uwadze jego niemieckie pochodzenie. Ks. Schütt odrzucił ofertę ułaskawienia, w efekcie czego podzielił los swych polskich braci w kapłaństwie.

Ziarno łaski

W niedzielę 5 marca 2000 roku na Plac Świętego Piotra w Rzymie odprawiono uroczystą Mszę beatyfikacyjną. Papież Jan Paweł II wyniósł do godności błogosławionych 44 męczenników reprezentujących różne epoki i zakątki globu.


Większość z nich stanowili Męczennicy Brazylijscy – trzydziestka świeckich i kapłanów zamordowanych przez holenderskich kalwinów w 1645 roku. Byli też w owym gronie: wietnamski katechista Andrzej z Phú Yên stracony w 1644 roku z rozkazu buddyjskiego mandaryna; Filipińczyk Piotr Calungsod zgładzony przez pogan na Guam w 1672 roku; tajlandzki kapłan Mikołaj Bunkerd Kitbamrung zmarły w więzieniu w roku 1944, pod rządami fanatycznych buddystów.
Było wreszcie jedenaście polskich nazaretanek z Nowogródka - ofiar niemieckiego narodowego socjalizmu.

- Skąd miały siłę, aby ofiarować siebie w zamian za uratowanie życia uwięzionych mieszkańców Nowogródka? Skąd czerpały odwagę, aby ze spokojem przyjąć tak okrutny i niesprawiedliwy wyrok śmierci? – pytał w homilii papież, by odpowiedzieć zaraz: - Bóg przygotowywał je powoli na tę chwilę największej próby. Ziarno łaski rzucone na glebę ich serc w chwili chrztu świętego, a potem pielęgnowane z wielką troską i odpowiedzialnością, zakorzeniło się głęboko i wydało najwspanialszy owoc, jakim jest dar z własnego życia.

Andrzej Solak

http://www.pch24.pl/siostry-z-nowogrodka,37287,i.html