Cyrkowiec

avatar użytkownika Pelargonia

Zbigniew Simoniuk lat 33 Działacz białostockiego Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania.

W styczniu 1981 r. w niewyjaśnionych okolicznościach został podpalony, w kwietniu zaginął.

Po kilku dniach znaleziono go krańcowo wyczerpanego ze śladami licznych obrażeń.

W grudniu 1981 r. internowany, w październiku 1982 r. aresztowany i skazany na dwa lata pozbawienia wolności.

Według oficjalnej wersji popełnił samobójstwo 8 stycznia 1983 r. w więzieniu w Białymstoku.

Niedawno minęła 35 rocznica śmierci Zbyszka, którego miałam okazję poznać osobiście, kiedy przez krótki czas pracowałam jako laborantka w białostockiej Fabryce Przyrządów i Uchwytów. Zbyszek pracował tam jako tokarz. Od razu rzucał się w oczy swoim nietypowym wyglądem - ubierał się dość ekstrawagancko, jak i nieprzeciętną osobowością. Dlatego gros ludzi uważało go za wariata i człowieka nawiedzonego. Taką też wizytówkę próbowała mu stworzyć bezpieka.

Kiedyś odbyłam rozmowę ze Zbyszkiem na temat jego przesadnej pedanterii i zwyczaju brania prysznica w zakładowej łazience po każdym fajrancie, przez co bardzo późną nocą nieraz opuszczał zakład. Mówiłam mu, powinien bardziej uważać na siebie i nie prowokować losu. Przecież miał już różne przejścia z bezpieką. On roześmiał się i powiedział: "Ewo, ja mam to we krwi. Byłem przecież cyrkowcem i po prostu kocham ryzyko".

Kiedyw stanie wojennym w okolicach ulic: Starobojarska i Ryska pojawiały się na murach hasła popierające Solidarność i KPN, wiedziałam, że to robota Zbyszka i podziwiałam jego odwagę. W jego samobójczą śmierć absolutnie nie wierzę - miał w sobie tyle witalności.

Zbyszek doczekał sie swojej ulicy w Białymstoku.

Cześć Jego Pamięci!

7 komentarzy

avatar użytkownika gość z drogi

1. Droga Ewo

serdeczna Modlitwa za spokój Duszy tego dzielnego Chłopca
Polska w tamtym czasie straciła wielu takich wspaniałych Ludzi,dzisiaj często zapomnianych a często też anonimowych
Ewo daliście piękny przykład ,za co serdecznie Wam dziękuję Dziewczyno z Tamtych,Solidarnościowych lat
Myślę,ze rozpoczęłaś następny rozdział na Naszej Stronie ,Rozdział Pamięci o Nich
dziękuję CI w imieniu mojej już niestety Nieobecnej Komisji Solidarności,gdy będę zapalała kolejne znicza,opowiem Im o tym dzielnym Bohaterze
Budrysowo

gość z drogi

avatar użytkownika Pelargonia

2. Kochana Zosieńko,

Właśnie wczoraj byłam na Przystanku Historia, który poświęcony był Zbyszkowi Simoniukowi. I to zainspirowało mnie do napisania tej notki.
Napisałam od siebie, ponieważ znałam Zbyszka i rozmawiałam z nim.
Mnie też trochę dziwiło jego zachowanie, ale skoro był akrobatą cyrkowym i miał naturę ryzykanta, to po prostu taki już był z niego oryginał. Tacy ludzie, z drugiej strony rzecz biorąc, są ciekawymi ludźmi. I niestety, dobrą pożywką dla bezpieki, która zrobiła ze Zbyszka osobnika niezrównoważonego psychicznie i konfabulatora.
Wsadzili go nawet dwa razy do psychiatryka, skąd uciekał, a ponieważ uciekał zamknięto go w więzieniu. Wymyślono na to jakiś paragraf, jak za Stalina: skoro jest człowiek, to i paragraf się znajdzie. W więzieniu rzekomo popełnił samobójstwo, ale ja nie wierzę, że bez udziału osób trzecich.

Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Budrysowo :-)

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika Maryla

3. @Pelargonia

      ciZnalezione obrazy dla zapytania Zbigniew Simoniuk

Cześć Jego pamięci. Morderców nie rozliczylismy, ale chociaż po dziesięcioleciach III RP możemy uczcić pamięć tych, którzy o wolność walczyli.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

4. droga Ewuniu

kiedyś pisałam,ze w którymś momencie Wielkiej Wojny z jaruzelem,nasza koleżanka "Lwowianka"zawołała nas /trzy dziewczyny/ i w wielkiej konspiracji
poprosiła byśmy jak najszybciej przepisały 7o nazwisk Zamordowanych przez Ub pisałyśmy na bibułkach prawie pod okiem "smutnych panów"wiec nawet zapamiętać się nie dało,bo kierowca już czekał by je dostarczyć Komuś,kto leciał do Szwecji samolotem,to był środek Wojny a wiec ile jeszcze doszło następnych nazwisk,tego nikt nie zliczy
serdecznosci

gość z drogi

avatar użytkownika Pelargonia

5. Kochana Pani Marylo,

Bóg ich rozliczy. A my pomódlmy się za ofiary: Wieczny Odpoczynek racz Im dać, Panie...

Pozdrawiam serdecznie

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika Pelargonia

6. Kochana Zosieńko,

Moi przyjaciele z Solidarności byli internowani. Ja myślałam, że i mnie to spotka, ale tylko byłam inwigilowana i zastraszana. Za to miałam kłopoty z pracą, nawet po roku 1989. Komuna wcale wtedy nie upadła.

Serdeczności :-)

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika gość z drogi

7. Ewuniu,wiem,ze nie upadła

a co do Solidarnosci z Tamtych lat,to Górny Sląsk też przeżył swoje
nocne pozdrowienia :)

gość z drogi