Haracz za Magdalenkę, jak długo jeszcze? (Internaut)

avatar użytkownika Redakcja BM24

Esbecy wciąż zakonspirowani - dzięki temu nie stracą emerytur.
   Esbecy, których akta są w ściśle tajnym tzw. zastrzeżonym zbiorze IPN, nie stracą przywilejów emerytalnych - co od Nowego Roku obejmie ogół oficerów służb specjalnych PRL. Materiały z tego zbioru są tajne i IPN nie wolno ich udzielać organom emerytalno-rentowym dla obniżki świadczeń.

   Może czas najwyższy przyjrzeć się kto jest gwarantem nietykalności dawnych "towarzyszy" w tej już wolnej rzekomo Polsce i kto te zobowiązania w imieniu państwa polskiego przyjmował?
Z sytuacji, jaka ostatnio panuje w ZUS może wynikać, że pieniędzy wystarczy niedługo tylko na te nienaruszalne zobowiązania.

http://post.salon24.pl/136792,haracz-za-magdalenke-jak-dlugo-jeszcze
Etykietowanie:

1 komentarz

avatar użytkownika Redakcja BM24

1. "Tajni" esbecy nie stracą wyższych emerytur

Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa PRL , których akta są w ściśle tajnym tzw. zastrzeżonym zbiorze IPN, nie stracą przywilejów emerytalnych

Problem ujawnił prezes IPN Janusz Kurtyka, przedstawiając w Senacie informację o pracach Instytutu w 2008 r.

Na mocy specjalnej ustawy, od 1 stycznia 2010 r. oficerowie służb PRL i członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (lub wdowy po nich) stracą prawo do uprzywilejowanych świadczeń - wyższych niż mają zwykli emeryci. Pierwsi już dostają decyzje o obniżce, od której można się odwołać do sądu.

Według szacunków IPN, takich decyzji może być w sumie ok. 45 tys. Do końca roku IPN ma przekazać organom emerytalnym zaświadczenia o przebiegu służby funkcjonariusza wraz z informacją, czy "czynnie wspierał osoby lub organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego" - wtedy zachowałby swe świadczenie.

- Nie jesteśmy w stanie udzielić informacji zakładowi emerytalno-rentowemu odnośnie do funkcjonariuszy, których teczki zostały przekazane do zbioru zastrzeżonego, nie wolno nam bowiem udzielać takiej informacji. Można zatem powiedzieć, że ci, którzy znaleźli się w zbiorze zastrzeżonym, będą mieli szczęście i nie będą zweryfikowani w ramach tej ustawy - oświadczył Kurtyka senatorom.

- Z całą pewnością zwrócimy się - zwracamy się i będziemy się zwracali - do odpowiednich służb ochrony państwa, żeby jak najwięcej tych teczek personalnych, które są w zbiorze zastrzeżonym, było wyjmowanych z tego zbioru po to, żebyśmy mogli je zweryfikować - zapowiedział.

PAP

 

http://www.rp.pl/artykul/55271,389225.html