Stał po stronie ZOMO

avatar użytkownika dodam

Jakiś czas temu pod koniec zakrapianej imprezy na ranczo u znajomych poznałem byłego dziennikarza publikującego w gadzinówce wydawanej w stanie wojennym, człowieka o całkiem miłej powierzchowności, takiego, z którym konie kraść. Mieliśmy trochę wypite, dużo czasu, a Marek, nazwijmy go tak sobie, jeszcze potrzebę wynicowania się przed kimś. Rozmowa, a właściwie monolog był długi, usłyszałem historię życia człowieka „z drugiej strony”. Młodszym napomknę tylko, że stan wojenny nie pozostawiał miejsca dla wahających się. Ten akurat nie widział niczego złego w wysługiwaniu się juncie. Ulokował się w temacie „walka z niekompetencją w gminach” i ostrym jak brzytwa Oleksego piórem chlastał wiejskich kacyków wystawianych do odstrzału by pokazać jak junta pięknie potrafi rozwiązywać problemy. Co ciekawe, Marek do tej pory przekonany jest, że tropiąc drobnych kacyków narażał się władzy (sic!).

Co było później? W wyborach po okrągłym stole nie uczestniczył aż do 1993 roku, w którym to zagłosował na SLD. Dzisiaj jest zaangażowanym emocjonalnie wyborcą PO i Komorowskiego. Jakie są to emocje? „Ja mam w d. Polskę jej język, kulturę, historię. Przyłączmy się do Europy pozbądźmy się tego archaicznego balastu narodowego raz na zawsze.” Chciał zrobić na mnie wrażenie swoim „nonkonformizmem” ? Może. Radykalność poglądów i emocje odsłaniane poza werbalnie wskazywały jednak na brak uzgodnienia wewnętrznego, na poważną trudność z tą swoją przeszłością umoczonego i rozpaczliwe poszukiwanie jakiejś racjonalizacji.

Wczoraj podczas wiecu Jarosława Kaczyńskiego we Wrocławiu wywiązała się rozmowa z, jak wyszło w trakcie, absolwentem Politechniki, wiek ok 60 lat. Zastanawialiśmy razem skąd bierze się brak zainteresowania, a w najlepszym wypadku odporność części naszej inteligencji na jednoznaczną wymowę wielu zdarzeń w sferze publicznej. Kulminację tego zjawiska mogliśmy obserwować po tragedii smoleńskiej. Nawet zadawanie pytań o fakty przeczące oficjalnej narracji irytowało ich. Wcześniej nie interesowały zbytnio liczne afery PO, z których każda wystarczyłaby do wysadzenia rządu w krajach Zachodu. Mimo kampanii wyborczej całkowicie obojętne jest im skąd marszałek Komorowski wziął duże, jak na początek lat 90-tych, pieniądze na zakup akcji pewnej spółki i kilkadziesiąt innych pytań dotyczących publicznej aktywności Marszałka.

 

Ja skłonny byłem przypisać to zadziwiające zachowanie ścianie medialnej z jednej strony i konformizmowi - potrzebie uzgodnienia każdego człowieka z otoczeniem, z drugiej. To nie są idioci - ripostował mój rozmówca. Artyści, pracownicy naukowi, akademicy, pisarze, publicyści za swoje awanse musieli płacić kolaboracją, twierdził.

 

No cóż, jestem przekonany, że było różnie, ale nie potrafię tego zweryfikować. Lustracja pracowników akademickich została ośmieszona i storpedowana. W innych środowiskach było podobnie.

 

 

9 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Polska agenturalna dzieki OS trwa

"Lustracja pracowników akademickich została ośmieszona i storpedowana. W innych środowiskach było podobnie."

Na Komorowskiego nie potrzeba żadnych kwitów, wystarczy pytać o to, co przez lata opublikowano w mediach, ALE NIKT NIE PYTA.

Polska to juz nie BANTUSTAN to DZIKI KRAJ.

Pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika dodam

2. NIKT NIE PYTA

Chyba do końca swych dni nie przestanę się dziwić. Bo co innego widzieć coś z daleka, a co innego jak się przebywa wśród tych ludzi i słyszy latami absurdalny stempel GW w ich głosie.
Pozdrawiam,
dodam

avatar użytkownika Beta

3. Praca dla inteligenta to był,

Praca dla inteligenta to był, przez okres komuny, obszar niewolnictwa. Szczególnie dla ludzi pióra i kadry kierowniczej. Tak to było urządzone - sprzedajesz się, albo rodzina głoduje.
Najwyżej nauczyciel mógł przemilczeć, a lekarz nie brać łapówek.
Dziś ludzie ci, jak słusznie pisze autor, racjonalizują tamtą postawę.
A tacy Komorowscy szukają w nich sprzymierzeńców, wykorzystując kompleks winy. Kręcą ,zamazują kontury, powodują powszechny nieład mówiąc : jesteśmy razem ,bo robimy tak samo, jak wy kiedyś.
Buntuj się inteligencjo, nie daj powielać mechanizmu stosowanego przez komunę.
Porozmawiaj ze sobą człowieku, zanim wrzucisz kartę wyborczą na osobę, która chce Cię zeszmacić. Masz szansę się przydać i znowu zasłużyć na szacunek.

avatar użytkownika dodam

4. Beta

Nieco lepiej wyglądało to w przypadku nauk ścisłych, gdzie wyniki są weryfikowalne i trudno szklić.
Podsumujmy:
ściana medialna
konformizm
kompleks winy
racjonalizacja
powielanie dawnych zachowań, które nie spotkały się z potępieniem,
rozłożenie winy - wszyscy to robią
rozmywanie znaczeń

Z dyskusji na s24:
usprawiedliwienia podsuwane przez media
odchodzenie od wiary
tworzenie klimatu "kradnij i daj kraść innym"

avatar użytkownika roma anna

5. „Ja mam w d. Polskę jej

„Ja mam w d. Polskę jej język, kulturę, historię. Przyłączmy się do Europy pozbądźmy się tego archaicznego balastu narodowego raz na zawsze.

**********************************************************************

Na czym polega problem tych ludzi? Grupa ideologow zwiazanych z KOR wymyslila sobie pewne nieprawdziwe zalozenia. Wykladnia tej ideologii jest tekst Jana Józefefa Lipskiego
zatytulowany:Dwie ojczyzny - dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków

Opublikowal go oczywiscie w swojej zydowskiej gazecie dla Polakow, Michnik.

http://wyborcza.pl/1,93935,3640733.html

Pomysl rozbijania narodu polskiego, powstal w glowie Michnika i jego kumpli
ktorzy chcieliby zrobic z Polski druga Ameryke, ale przy zalozeniu iz czesc
cwaniakow wywodzacych sie ze sluzb komunistycznych bedzie miala w rekach caly majatek PRL.

Reszta spoleczenstwa ma zyc nadal w socjalizmie, ale musi im placic slone podatki
i finasowac ich idiotyczne pomysly. Dla nich Polacy jako narod nie maja zadnego znaczenia, bo oni sami nie czuja sie zwiazani z tym narodem.
Przypieli sie tylko do Polski, i Polakow bo moga na nich spokojnie zerowac i w nieuczciwy sposob pomnazac swoje majatki.

Ten pomysl ze stworzeniem spoleczenstwa kosmopolitycznego w Europie, jest utopia, bowiem inne europejskie panstwa mimo utworzenia UE, bronia swojej suwerennosci.
Europa to nie wielonarodowa Ameryka, w ktorej mniejszosci narodowe musza sie dostosowac do regul wielonarodowego panstwa ktore stanowi jednak pewna
suwerenna calosc. W Ameryce kazdy emigrant staje sie obywatelem amerykanskim, ale
np. we Francji, W. Brytanii, Szwecji emigranci musza dostosowac sie do regul narzuconych
przez te panstwa i nikt im nie wmawia, ze mieszkajac w tych krajach sa Europejczykami.
Oni musza byc Anglikami, Francuzami, Szwedami i sa z tego dumni.

Niestety w Polsce komunisci wraz z grupa osob nie identyfikujacych sie z narodem polskim, usiluje zmienic mentalnosc tego narodu w sposob absurdalny i anormalny.

Poniewaz, w rekach tych ludzi skupiona jest powazna sila, wiec wielu ludzi, aby jakos
zyc w Polsce, dostosowuje sie do tej tyranii i zapiera sie swoich korzeni.

Polska pod tym wzgledem jest jakims ewenementem na mapie swiata. Ten ewenemet
zawdzieczaja Polacy mniejszosci narodowej, ktora przejela wraz z komunistami,
wladze i majatek w Polsce.

Oto i cale wytlumaczenie tej tragicznej sytuacji w ktorej znalazla sie Polska.

Jaka jest roznica w pogladach Michnika i Jaroslawa Kaczynskiego na polskie problemy, mozna sie zorientowac po obejrzeniu nagrania z dyskusji miedzy tymi politykami:

http://www.dailymotion.com/video/xb0cfn_adam-michnik-rozmawia-z-jarosawe...

avatar użytkownika dodam

6. roma anna

Zgadzam się, że Polska jest pod tym względem ewenementem na mapie świata. Ideologia Lipskiego gdzieś tam istnieje (por "Imagine" Lenona), ale na marginesie.

Amerykanie również są bardzo dumni ze swojego kraju, manifestują swoją dumę i patriotyzm na każdym kroku (masowe wywieszanie flag, koszulki) tak jak i wiarę w Boga. Ideologia Lipskiego silniej zakorzeniła się w Europie Zachodniej, zwłaszcza wśród elit (Francja, Niemcy), ale nigdy nie była dominująca. Na razie udało im się wyrugować Boga.

avatar użytkownika Beta

7. ,,Ten pomysl ze stworzeniem

,,Ten pomysl ze stworzeniem spoleczenstwa kosmopolitycznego w Europie, jest utopia, bowiem inne europejskie panstwa mimo utworzenia UE, bronia swojej suwerennosci.''
Ta utopia nie została wymyślona jako idea niemożliwa do spełnienia ( jak socjalizm utopijny).
To sposób myślenia narzucony przez silniejszych, by zawładnąć słabszymi i proces ten
nazwać postępem.
Do wmawiania masom ,,postępu" użyto mediów, dlatego one zostały wynarodowione w pierwszej kolejności.
Proszę zauważyć, jak ,,nasze" media ograniczyły do minimum wiadomości ze świata, byśmy
nie zauważyli tych suwerennych działań innych narodów, o których Pani pisze Anno Mario.

avatar użytkownika Beta

8. Romo Anno

Oczywiście Romo Anno.Sorry.

avatar użytkownika roma anna

9. @ Beta

*Ta utopia nie została wymyślona jako idea niemożliwa do spełnienia ( jak socjalizm utopijny).
To sposób myślenia narzucony przez silniejszych, by zawładnąć słabszymi i proces ten
nazwać postępem.*

**********************************************************************

W kazdym spoleczenstwie sa ludzie slabsi. Tak naprawde ludzie nie sa niestety rowni.
Ale trzeba wszystkim ludziom dac rowne szanse. Tak dzialalo to kiedys w USA i temu zawdzieczala Ameryka swoja potege.

W Polsce sila skupiona jest nie w rekach ludzi, ktorzy zdobyli wladze w *zawodach*
w ktorych obowiazywaly uczciwe reguly gry.

Najtragiczniejsze jest to, ze o losach Polakow decyduja w tej chwili ludzie, ktorzy
nigdy nie byli i nadal nie sa zwiazani z interesem wiekszosci narodowej, ktora sa Polacy.

Warto porownac obecna sytuacje Polski, do sytuacji Czech, Wegier czy bylego NRD, a nawet Rosji. W Rosji GW dlugo by nie pobyla na rynku prasowym:))

Tam takiego problemu nie ma, mimo, ze tez maja powazne trudnosci ekonomiczne, ale
tam nie ma Palikotow, Tuskow, Komorowskich, Sikorskich i calej tej antypolskiej holoty oraz GW Michnika ktorzy z cala premedytacja sklocaja i konfliktuja narod .