Moja pielgrzymka w intencji śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

Reprint z mojego blogu z dnia 12 października 2014 roku.

Źródło: obiboknawlasnykoszt.blogspot.com/2014/10/moja-pielgrzymka-w-intencji-sp-michaa.html

Moją pielgrzymkę w dniu 29 września 2014 roku od rezydencja Metropolity Gdańskiego, arcybiskupa Sławoja Leszka Głódź na gdańskiej Oruni przy ulicy Brzegi 51 i kościoła pod wezwaniem Św. Ignacego Loyoli, Kolegiaty Staroszkockiej również przy ulicy Brzegi, kiedyś ta ulica nosiła nazwę bardziej adekwatną – Nad Brzegiem.

 
 
 
Zmierzałem zgodnie z planem do gdańskiego kościoła pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
 
 
Będąc już po wizycie w rezydencji biskupiej i w moim parafialnym kościele pod wezwaniem Św. Ignacego Loyoli, Kolegiacie Staroszkockiej przy ulicy Brzegi, nad którym kiedyś górował Szaniec Jezuicki, spotkałem siostrę zakonną i towarzyszącą jej kobietą, które podsunęły mi myśl, by ja jak były działacz Solidarności udał się na godz. 15: 00 na Koronkę do Miłosierdzia Bożego i Mszę Świętą do Bazyliki Mniejszej pod wezwaniem Św. Brygidy i tam poprosił proboszcza lub księży celebrujących Koronkę do Miłosierdzia Bożego i Mszę Świętą by Ci wspomnieli dobrym słowem śp. Michale Stanisławie de Zieleśkiewicz, który umiłowała Boga i kochała Polskę, i którego uroczystości pogrzebowe były zaplanowana na godz.15:00 w kościele pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Koninie-Cukrowni.
Podchwyciłem podsunięty mi pomysł przez siostrę i towarzyszącej jej pani, i choć mój proboszcz i prałat nie brał udziału w naszej rozmowie to jednak z samochodu jakby nam i mi pobłogosławił machając życzliwie ręką zza szyby swojego samochodu.
W związku ze zmianą planów udałem się do mieszkania, by przygotować sprzęt fotograficzny oraz poinformowałem o zmianie moich planów na portalu Blogmedia24.pl pisząc jednocześnie o tym, że właśnie postanowiłem obalić zabobon o tym, że jak już się wyszło to pod żadnym pozorem nie należy wracać.
No i to tabu obaliłem - całkowicie i definitywnie.
Po raz kolejny rozpocząłem moją pielgrzymkę od punktu wyjścia, czyli mojego mieszkania na gdańskim Wzgórzu Ptaszniki, na który prawie przez cały okrągły rok mogę słuchać ptasich koncertów, treli.
Po raz kolejny minąłem rezydencje biskupią i mój kościół parafialny przy ulicy Brzegi.
 
 
Następnie minąłem pozostałość po wieży byłego kościoła pod wezwaniem Św. Zbawiciela na gdańskim Zaroślaku, o istnienia, którego mało, kto wie jak i o tym, że dwukondygnacyjna pozostałość po wieży kościelnej nie jest żadną basztą czy bramą, jak błędnie uważa większość zjadaczy chleba.

 Fotografia pozostałości po wieży kościelnej z moich starszych zbiorów.
Kolejne dwa kościoły, które mijałem na mojej drodze pielgrzymki to, kościół pod wezwaniem Św. Apostołów Piotra i Pawła:
 


I  kościół pod wezwaniem Św. Trójcy:

  
Następnym kościołem, który nieprzypadkowo znalazł się na drodze mojej gdańskiej pielgrzymki ku pamięci Blogera śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz był polski kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla w Wolnym Mieście Gdańsk, którego nie mogłem ominąć podczas tak szczególnej mojej gdańskiej pielgrzymki ofiarowanej śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz, którego pogrzeb miał się odbyć w dniu mojej pielgrzymki tj. w dniu 29 września 2014 r. w święto Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała o godzinie 15.00, w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Koninie-Cukrowni.
 

 

 

 
W drodze do kolejnego gdańskiego kościoła pod wezwaniem Bożego Ciała minąłem gdański Cmentarz Garnizonowy, na którym są symboliczne groby Inki i Zagończyka, których szczątki najprawdopodobniej odnaleziono w połowie września 2014 roku, o których pisałem we wcześniej moim wpisie na Blogmedia24.pl oraz na moim blogu:
 

 

 
 

 

 Rzekomo do tego kościoła uczęszczała rodzina Tusków po dziadku z mieczem wermachtu lub innej bardziej zbrodniczej formacji jaką była SS, o której pisały zagraniczne media w 2014 roku.
.
Z ulicy 3 Maja wykonałem fotografii gdańskich wież kościelnych pod wezwaniem Św. Jakuba, Św. Bartłomieja, Św. Katarzyn, Św. Elżbiety, Św. Józefa, Św. Jana.
 

 

 Od lewej, wieża kościoła pw. Św. Jana, Bazyliki Mniejszej Św. Brygidy i najbliżej w centrum wieża kościoła pw. Św. Katarzyny.

 

 Kościół pw. Św. Elżbiety, budynek byłego KW PZPR i dworzec PKP Gdańsk Główny.
 
Do dwóch pierwszych dotarłem dopiero po Koronce do Miłosierdzia Bożego i Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Św. Brygidy oraz zahaczeniu po drodze o pomnik Obrońców Poczty Polskiej w WM Gdańsku i drodze pod pomnik Poległych Stoczniowców w grudniu 1970 roku w Gdańsku.
 
Kościół Św. Bartłomieja należy do parafii greckokatolicka pod wezwaniem św. Bartłomieja i Opieki Najświętszej Maryi Pannyparafia obrządku bizantyjsko-ukraińskiego w Gdańsku.
 
Minąłem budynku i mur gdańskiego więzienia, w którym zamordowano strzałem w tył głowy niepełnoletnią sanitariuszkę Inkę, na którego murze zainstalowane są dwie tablice pamiątkowe obok bramy więziennej od strony ulicy 3 Maja.
 
Kolejne moje kroki skierowałem pod gdański pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej oraz pod pomnik Harcerek i Harcerzy Gdańskich.
 
 

 

Stamtąd dotarłem do kościoła pod wezwaniem Św. Elżbiety, kościoła pod wezwaniem Św. Józefa i kościoła pod wezwaniem Św. Katarzyny, który jest w bezpośrednim sąsiedztwie Bazyliki Mniejszej pod wezwaniem Św. Brygidy, która była celem mojej pielgrzymki gdańskiej w intencji śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz w dniu 29 września 2014 roku.
 
 

 

 
 
 

 

 Po lewej kościół pod wezwaniem Św. Katarzyny, a po prawej kościół Św. Brygidy, Bazyliki Mniejszej - cel mojej gdańskiej pielgrzymki w dniu 29 września 2014 roku.
 
 
 
Na chwilę wszedłem do wnętrza kościoła Św. Brygidy, który był i jest gdańskim sanktuarium Solidarności by pomodlić się przy sarkofagi śp. prałata ks. Henryka Jankowskiego prosząc Go o Jego wstawiennictwo i powodzenie mojej pielgrzymki - misji w intencji śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz.
 
Następnie udałem się do plebanii, gdzie spotkałem dwóch stoczniowców z pocztu sztandarowego, z którymi się przywitałem i chwilę porozmawiałem.
 
 
 
Gdy wyszedł proboszcz na powitanie przybyłego księdza, który jak się wkrótce okazało koncelebrował wraz z proboszczem kościoła pod wezwaniem Św. Brygidy Koronkę do Miłosierdzia Bożego i Mszę Świętą, to podszedłem do obu, przedstawiłem się o wyłuszczyłem cel mojej wizyty oraz moją prośbę o posługę.

 

Proboszcz poprosił mnie bym udał się z nim na zakrystię, bo było już mało czasu do rozpoczęcia Mszy Świętej. Będąc już na zakrystii na samym początku obaj księża byli sceptyczni, bo jak stwierdzili nie jestem ani swat ani brat ani nikt z rodzony śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz.
Jednak, gdy oświadczyłem księżom, że mogę i jestem w stanie podzielić się z Nimi wszystkim tym, co mam, a szczególnie moim powszednim chlebem i życzeniem by posiedli wszystko, co ma w podwójnej ilości i wielkości, to ulegli i mieli na zakończenie Mszy Świętej przekazać informację o tym, że odszedł od Nas Polski Patriota, Miłujący Boga i kochający Polskę śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz.
 
Gdy rozpoczęła się Koronka do Miłosierdzia Bożego, klęknąłem na środku na końcu ławek i nie byłem w ogóle przygotowany na to, że plany się zmieniły i proboszcza wspomni imię śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz już na samym początku nabożeństwa i dlatego tego fragmentu nie nagrałem, a nagrywając sławienie dobrego imienia śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz na zakończenia Mszy Świętej.
 
 Początek Koronki do Miłosierdzia Bożego w kościele pod wezwaniem Św. Brygidy w dniu 29.09.2014 r.
 
Dlatego jak pisałem wcześniej na Blogmedia24.pl jak i na moim blogu dobre imię śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz sławione było dwukrotnie, raz przed bursztynowym ołtarzem, a drugi raz spod ołtarza gdańskiego sanktuarium Solidarności, co nagrałem i upubliczniłem na YT, Blogmediach, moim blogu i w moim albumie na mojej galerii o profilu @Nie byle, jacy.
 
Ostatnie pożegnanie śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz w Gdańsku
 
 
 Bursztynowy ołtarz w kościele pod wezwaniem Św. Brygidy.
 
Po mszy udałem się pod pomnik ofiar ludobójstwa na Wołyniu, ks. Henryka Jankowskiego i Obrońców Poczty Polskiej w WM Gdańsku, gdzie wykonałem kilka fotografii pomnika i okolic i skąd wykonałem fotografię kościoła pod wezwaniem Św. Jana.
 

 

 

 Rzuciłem okiem aparatu spod placu i budynku Poczty Polskiej w WM Gdańsku na kościoła pod wezwaniem Św. Jana i wykonałem fotografię jego wieży.
 
Kolejnymi kościołami na mojej drodze był kościół Św. Bartłomieja należy do parafii greckokatolicka pod wezwaniem Św. Bartłomieja i Opieki Najświętszej Maryi Panny – parafii obrządku bizantyjsko-ukraińskiego w Gdańsku 
 

 

 
oraz kościół pod wezwaniem Św. Jakuba, który był ostatnim moim przystankiem i w którym podziękowałem za pomyślność mojej misji i udaną pielgrzymkę w intencji śp. Michała Stanisława de Zieleśkiewicz.
 
 

 

 

 
Kolejną stancją mojej pielgrzymki był pomnik Poległych Stoczniowców w grudniu 1970 roku w Gdańsku, gdzie planowałem zakończyć moją pielgrzymkę.
 
 
 Pani Aleksandra Olszewska, społeczny kustosz i obrońca pomnika i bramy Nr 2, która skutecznie przepędziła ludków od Lenina, którzy chcieli zamontować napis na bramie.
 
 Niestety, życie potrafi Nas zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie, bo oto trafiłem na imprezkę tutejszych namiestniczych lokai ze szwabami i ukraińskimi nowymi elitami, którzy lgną do wszelkiej maści zdrajców i zaprzańców, w tym do TW Bolków.
 
 Tusk Vision Network i jego sępy.
 
 Kwiaty od delegacji ukraińskiej na bramie nr 2.
Ukraińca Kliczkę - mera Kijowa, szwaba z Bundestagu i innych buców nagrałem i upubliczniłem na moim kanale YT: Kanał filmowy Obiboka na własny koszt
 
Myślałem, że już mnie w tym dniu nic i nikt nie zaskoczy.
Tymczasem życie po raz kolejny mnie i to bardzo pozytywnie i miło zaskoczyło. 
 
 
 Mianowicie zaskoczyło obaleniem na koniec mojej wędrówki Bolkowego muru w święto Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała, co według mnie mało ogromny wymiar symboliczny, który tchnął we mnie nowe siły, do tego stopnia, że postanowiłem pojechać jeszcze na gdański Cmentarz Garnizonowy by podzielić się dobrą wiadomością z Inką, Zagończykiem i innymi tak spoczywającymi polskimi patriotami na kwaterze nr 14.
 

 

 
Będąc tam przytwierdziłem moją małą flagę do drzew obok grobu Inki, którą śp. Michał Stanisław de, Zieleśkiewicz otaczał szczególną atencją i pamięcią.
Na cmentarzu po wykonaniu tej fotografii:
 
padła bateria w moim aparacie fotograficznym.
 
Wracając z Cmentarza Garnizonowego zahaczyłem jeszcze o skwer Małego Błędnika z pomnikami PPP i AK oraz Gdańskich Harcerzy oraz Dom Harcerzy WATRA, spod którego popedałowałem na swoim bicyklu do domu by zdać relację i upublicznić fotografie i klipy filmowe z mojej pielgrzymki, która obaliła zabobon o wracaniu.
 
Fotografie: Obibok na własny koszt
 
Teksy: By Obibok na własny koszt
 
 
Źródło:
 
Link do wszystkich moich fotografii wykonanych w dniu 29.09.2014 roku: KLIK
 
Link do wszystkich moich fotografii i filmów z Mszy Świętej wykonanych w dniu 29.09.2014 roku na moim profilu @Nie byle jacy: KLIK
 
Link do kanału YT: KLIK

PS

W końcu mój kasztan dał mi chwilę wytchnienia i dokończyłem wpis i upubliczniłem.

Onwk.

 

26 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. @Obibok na własny koszt

Pan Michał siedzi sobie na chmurce, ma swój niebiański laptop i  napisał komentarz w swoim stylu. Podobny ostatniemu na blogu Obiboka


Pan Obibok na własn...,

Szanowny Panie Mieszko,

Dzięki takim patriotom Jak Pan, z biegiem czasu Polska i Polacy dowiedzą sie prawdy o zbrodniczym systemie żydokomuny.

Dziś tego systemu broni syn tej zbrodniczej formacji adam michnik / Pisze o tym więcej Pani Maryla /

Tych ludzi gloryfikuje i odznacza cieć żyrandoli.

Ukłony dla Pana i Wnuczki

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Pelargonia

2. Szanowny Panie Mieszko,

Chapeaux bas!
Jakże piękne świadectwo i sprawozdanie z pielgrzymki.
Pan Michał w Niebie na pewno się raduje.

Pozdrawiam jak najserdeczniej

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika Maryla

3. @Obibok na własny koszt

Będę się modliła do Świętego Peregryna w intencji ozdrowienia naszego Przyjaciela Bogdana znanego nam jako Obibok i Bożeny, Żony innego naszego Przyjaciela z Blogmedia.

Proszę wszystkich o włączenie się do modlitwy.


 





O święty Peregrynie, Ty, którego
zwano "potężnym" i "cudownym pracownikiem" z powodu licznych cudów,
które otrzymywałeś od Boga dla tych, którzy uciekali się do Ciebie.
Przez tak wiele lat znosiłeś na swym własnym ciele chorobę rakową, która
niszczy samą istotę naszego jestestwa, i który uciekłeś się do Źródła
wszelkiej łaski, gdy człowiek był już bezsilny.

     Zostałeś wyróżniony
wizją Chrystusa, który zszedł z Krzyża by Cię uzdrowić. Proś Boga i
Matkę Boską o uzdrowienie dla tych chorych, których powierzamy Tobie.
Wsparci w ten sposób przez Twe potężne wstawiennictwo będziemy śpiewać
Bogu, teraz i na wieki, pieśń wdzięczności za Jego wielką dobroć i
miłosierdzie.

Amen

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

4. dołączam

z serdeczną modlitwą
pozdr

gość z drogi

avatar użytkownika nadzieja13

5. Szanowny Onwk

"W związku ze zmianą planów udałem się do mieszkania, by przygotować sprzęt fotograficzny oraz poinformowałem o zmianie moich planów na portalu Blogmedia24.pl pisząc jednocześnie o tym, że właśnie postanowiłem obalić zabobon o tym, że jak już się wyszło to pod żadnym pozorem nie należy wracać."

Pamiętam te Pańskie słowa... zastanawiałam się nad nimi, co mogą w tej Szczególnej sytuacji oznaczać... Nawet w najmniejszej cząstce nie przypuszczałam, że wyruszy Pan na tak piękną, wzruszającą Pielgrzymkę ku czci Nieodżałowanego śp.Pana Michała.
Sądzę, że Pan Michał z głębokim wzruszeniem Panu towarzyszył.
A ja, cóż, nawet nie jestem w stanie wyrazić Panu swej wdzięczności. Piękna Pielgrzymka i widać, z Jej przebiegu, że Święci Archaniołowie objęli Ją swoją opieką i pomocą. A Duch Św. był z Panem..

Dziękuję

Życzę Panu z całego serca zdrowia i dołączam do wspólnej Modlitwy za pośrednictwem św. Peregryna.

Pozwolę sobie przytoczyć fragmenty słów św. Jana Pawła II skierowanych do Chorych:

"Jeżeli z punktu widzenia ludzkiego wasza sytuacja życiowa jest bardzo przykra, bolesna, (...) to z tego ewangelicznego, nadprzyrodzonego punktu widzenia można nawet powiedzieć, że wasza sytuacja jest uprzywilejowana. Wy macie większe niejako prawo do Chrystusa. Wy bardziej Go wyrażacie, uobecniacie, niż każdy z nas, tych, którzy nie jesteśmy, w taki sposób jak wy, dotknięci stygmatem cierpienia. Niech to będzie dla was pociechą, nie tylko pociechą zdawkową, bo naprawdę trudno jest znaleźć zdawkową pociechę dla ludzkiego cierpienia. Ona nawet może być czasem bolesna i obraźliwa. Ale to, co mówię, nie jest pociechą zdawkową. To jest taka pociecha, o której Chrystus mówił wtedy, gdy powiedział apostołom: „Dam wam nowego Pocieszyciela”. To jest pociecha w Duchu Świętym! On jest Pocieszycielem dusz. (...) Jest to bowiem następna tajemnica, która jest udziałem świata chorych, że wy,(...) poddani cierpieniom, jesteście równocześnie — w każdym razie możecie być — źródłem mocy dla innych, dla zdrowych, czasem dla tych, którzy swoje zdrowie źle wykorzystują, którzy obrażają Boga, posługując się swoim zdrowiem i swoimi siłami. Wy, chorzy, cierpiący, jesteście dla nich nie tylko wyrzutem, ale także i nawróceniem. Nawrócenie grzeszników idzie poprzez wasze cierpienie. Jestem o tym najgłębiej przekonany. Tak jak zbawienie świata, odkupienie świata, czyli nawrócenie człowieka w świecie idzie poprzez Krzyż Chrystusa, tak ciągłe nawracanie grzeszników w świecie idzie poprzez wasz krzyż, poprzez wasze cierpienie." Przemówienie do chorych zgromadzonych w kościele oo. Franciszkanów - Kraków, 9 czerwca 1979

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

6. Bóg zapłać! – Dobrzy Ludzi.

Wszak zdrowie jest najważniejsze dla każdego z Nas.

Tak więc módlmy się o zdrowie każdego z Nas i Naszych Bliskich - codziennie.
Jak na razie, to się z moim kasztanem mam zamiar dopiero lepiej i dogłębniej poznać.

Mam dla wszystkich propozycję nie do odrzucenia: – NIE CHOROWAĆ!.

Nie chorować by nie poznać upadku nie tylko służby zdrowia, lecz także upadku moralnego u niektórych tam zatrudnionych ludzi, którzy minęli się z powołaniem, bo służbę człowiekowi zamienili na złoty biznes uprawianym na cudzym nieszczęściu i cierpieniu.
Z polskiego systemu ochrony zdrowia zniknął pacjent.
Zamiast niego pojawił się świadczeniobiorca.
Nie ma także lekarza, jest za to świadczeniodawca.
Cóż, nie ma wątpliwości, że w takiej sytuacji nie można mówić o normalnych ludzkich relacjach, a o empatii w ogóle nie wspominając.
Kasa Misiu! KASA!

Pozdrawiam serdecznie.
Obibok na własny koszt

PS
Nie poddaję się i nie załamuję, lecz idę dalej przed siebie nie oglądając się na innych czy nadążają za mną – czyli tak jak było dotychczas. Maszeruję dalej.

https://plus.google.com/photos/108910137865025242278/albums

https://www.youtube.com/user/Obiboknawlasnykoszt/videos

Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika intix

7. Obibok Na Własny Koszt

Jak to dobrze, że się pojawiłeś... Przyjacielu Drogi...:)

Szczęść Boże...

avatar użytkownika gość z drogi

8. Idę dalej prosto przed siebie

i Tak Trzymaj...szanowny @Obiboku na własny koszt i my dalej maszerujemy do przodu,wspierając się wzajemną modlitwą ...:)
serdeczności i dzięki za dar oglądani i spacerowania po ścieżkach i drogach wraz z Tobą i Twoim aparatem :)
zdrowia i cierpliwości i "Kasy misiu ,kasy"...bo to dzisiaj jest najcenniejszym "lekarstwem " :)
Dobrego ,nowego dnia dla Ciebie ,Panienki i dla Wszystkich TU zaglądających :)

gość z drogi

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

9. Intix,

Ja byłem tylko chwilowo na swoich gdańskich ścieżkach nie spuszczając z moich podopiecznych choćby na chwilę z moich oczu, bo tak jak przodkowie jestem na linii miasta frontowego w którym pojawia się coraz więcej wrogich symboli i działalności dywersyjnej zewnętrznej i wewnętrznej.
Dziękuję, bo boże szczęście jest mi niezbędne w tym co robię czasem nawet nocą.

Tak wygląda w Gdańsku reklama byłego operatora ERA dziś T-Mobile:

https://lh3.googleusercontent.com/-FkwqLA_XOF8/VFblBDVc_qI/AAAAAAAA9mc/J...

https://lh4.googleusercontent.com/-kBn28QDQ7jo/VFblBsXMhtI/AAAAAAAA9mg/C...

Pojawiają się też i takie gadżety:

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/220569-danzig-ist-deutsch-i-hitlerowsk...

https://lh3.googleusercontent.com/-haaRj2fcdAE/VFP3i3VhGRI/AAAAAAAA8rM/l...

https://lh4.googleusercontent.com/-mzCZUuAOdO0/VFP4RGHZ1HI/AAAAAAAA8tk/S...

Natomiast gdy ja instaluje polskie flagi narodowe wywołuję czasem zdziwienie u obecnych tam ludzi, lecz nie wywołuje u nich zdziwienia gdy firma na terenie Polski promuje się na flagach niemieckich czy jak flagi niemieckie pojawiają się pod pomnikami i miejscach pochówków niemieckich faszystów i zbrodniarzy wojennych, których tablice z nazwiskami zainstalowano na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku.
Można je zobaczyć i poznać nazwiska w moim albumie z dnia 31.10.2014 r.:

https://plus.google.com/photos/108910137865025242278/albums/607647221985...

Tu jest album z dnia 1 listopada 2014 roku:

https://plus.google.com/photos/108910137865025242278/albums/607684298522...

W wolnych chwilach tworzę niezbyt poradnie takie jak te klipy:













Więcej jest TU:
https://www.youtube.com/user/Obiboknawlasnykoszt/videos

Pozdrawiam serdecznie, a Bóg niech Nam wytycza ścieżki.

Obibok na własny koszt

PS
W laptopie padła mi karta graficzna i nie mogę wykorzystać ani fotografii ani filmów (HD) w ich oryginalnej jakości, a więc jakość ich jest po montażu marna.
Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

10. szanowny @Obiboku na własny koszt :)

wzruszające są te biało-czerwone ,które zostawiasz ...piękną misję prowadzisz...może i Młodzi ją podejmą ?
serdeczne pozdrowienia :)

gość z drogi

avatar użytkownika Maryla

11. @Obibok na własny koszt

ocalić od zapomnienia jak najwięcej, zapalić młode serca miłością do Ojczyzny.

Piękne klipy. Niech Dobry Bóg wspiera i prowadzi.

Pozdrawiam serdecznie

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

12. @Obiboku na własny koszt

Dołączam się do podziękowań...:))

A to jak wygląda w Gdańsku reklama byłego operatora ERA dziś T-Mobile jest przerażające. Mnie by skłoniło do natychmiastowej zmiany operatora!
Pozdrawiam.

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

13. To dzieci z grupy widocznej na fotografiach niżej

zaznaczyła miejsce odnalezienia szczątków młodej kobiety i mężczyzny z przestrzelona czaszką flagą otrzymaną ode mnie oraz zainstalowała jedną z rezewowych flag oraz drygą na grobie zamordowanego przez komunistów w 1947 roku porucznika marynarki Adama Dedio.






Po odejściu dzieciarni flaga została zainstalowana na drugim pomniku po prawej u wejścia na kwaterę nr 14:


Niestety po ucięciu uchwytu do mocowania do szyb samochodowych drzewiec jest zbyt krótki by mogła być tam zainstalowana flaga na dłużej. Pomyślę o specjalnej fladze o odpowiedniej wysokości drzewcu by zaznaczyć to miejsce, w którym odnaleziono szczątki zamordowanej Inki i zamordowanego razem z Nią Zagończyka.
Tak wyglądała w nocy 1 listopada 2014 roku:

Gdybym wiedział, że spotkam na kwaterze nr 14 tak dużą liczbę dzieci, to przygotowałby ich więcej.
Niestety wieczorem 1 listopada wkurzyłem się gdy zobaczyłem kwiaty i flagę postawione na murku oporowym po prawej stronie pomnika z tablicami pamiątkowymi osób których groby są nieznane na grobie poniżej, bo jakaś łajza udająca patriotę zadysponowała kwiaty i flagę według swojego widzi mi się, nie bacząc na pierwotne przeznaczenie.
Nie po to zostały tablice po obu stronach pomnika udekorowane flagami narodowymi Polski by ktoś przyłaził na cmentarz i robił tam swoje porządki niczym hiena cmentarna.
Czy łamał i instalował flagę poświęconą śp. Michałowi na drzewie obok grobu Inki i Zagończyka i instalował ją na grobach ludzi zmarłych i tam pogrzebanych, bo ona jest dziś nie tylko dla mnie znanym symbolem, bo m.in. tym dzieciakom powiedziałem kilka słów o Naszym śp. Michale, kim był i kim była dla Jego ciotka Zofia Kossak-Szczucka, później Szatkowska - de domo Kossak, primo voto Szczucka, secundo voto Szatkowska.
Dzieciarnia rwała się by być tym, który będzie miał szczęście przystroić grób śp. Adama Dedio, iż nie miałem wyjścia jak zamknąć oczy i urządzić losowanie - "kto pierwszy ten lepszy".

Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Obibok na własny koszt

PS
Swoją drogą to jestem bardzo ciekaw czy Pan Michał i Jego Rodzina miała i ma coś wspólnego ze śp. Januszem Szałkowskim z Bielska Podlaskiego, gdzie miał zakład fotograficzny, a dziś zapewne prowadzą go jego dzieci. Jeśli tak, to czułbym się jakbym był "rodziną" Naszego śp. Michała i dlatego łączyła nas taka wirtualną więź.
Onwk







Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

14. Szanowny Mieszko II

piękną robisz Rzecz :)a jesli idzie o Pana Michała,to przyznam się,że z wielkim wzruszeniem
obserwowałam Waszą rodzącą się Przyjażń,myślę,że patrzy teraz z błekitnego Nieba na Twoje wysiłki i uśmiecha się ...wdzięczny,za Polskę i za Pamięć o sobie...bo dzisiaj to już Ostatni,co tak umieli o Niej pisać...
Zdrowia,zdrowia i całusy dla Różowej Panienki...:)
i za bardzo nie szalej bo już robi się zimno...:)

gość z drogi

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

15. @Gość z drogi,

Dziś dotarła do mnie wiadomość, że w 30.10.2014 r. odeszła sąsiadka rocznik 1956,matka koleżanki mojego syna, u której w sierpniu 2014 r. zdiagnozowano "rybę" - według nomenklatury jewropy - jedynie chodzącą do tyłu.
Wiele razy byłem u sąsiadów instalować, konfigurować i modyfikować system.
Miała tak jak ja swoje oczko, bardzo sympatycznego i grzecznego wnuczka, który każde ferie i wakacje spędzał w Gdańsku, którego bardzo polubiłem, bo tak dobrze wychowanych dzieci nie da się nie lubić i nie zauważyć.
Jutro jest pogrzeb w Naszym kościele parafialnym i pochówek na cmentarzu za kościołem, tam gdzie spoczął ksiądz, prefekt i przewodniczący Gminy Polskiej w Gdańsku śp. Leon Miszewski.
Tak szybko odeszła - SZOK!

Tak więc jutro będę widział się z prałatem ks. Henrykiem Kilaczyńskim, z którym nie widziałem się od 29.09.2014 r., a ciekaw jestem stanu zdrowia naszego gdańskiego metropolity, którego również nie widziałem od tego samego, pamiętnego tu dla Nas dnia.

Pozdrawiam serdecznie.
Obibok na własny koszt

PS
Zimno to jest dopiero jak jest minus 10 i jest sztorm, bo bez wiatru to zaczyna sie dopiero przy minus 20 i CÓŚ.
Onwk.

PPS
Dziękuję za pamięć, z którą ostatnio widziałem się 1 listopada, a dziś w końcu była w przedszkolu, do którego przez ostatnie dwa miesiące prawie nie uczęszczała, bo łapała non stop jakieś infekcje.
Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

16. Dobrej,spokojnej Nocy szanowny @Obiboku :)

Smutno się czyta o odchodzących...nawet jeśli Ich nie znaliśmy...serdeczna modlitwa za Sąsiadkę...i za Jej Rodzinę...żal małego Wnusia,bo tylko Babcie mają dzisiaj czas by kochać i wychowywać...zagonieni Rodzice ,w wiecznym pospiechu ...niestety mają go co raz mniej...
Kochajmy więc nasze wnuki mówmy Im o Polsce i o Bogu a jeśli jeszcze znajdą się inne Dzieciaki i chcą tego słuchać,to cudnie...wykorzystajmy więc ten moment i dodajmy ten zastrzyk patriotyzmu...bo szkoła dzisiaj już tego nie zrobi...
serdeczności nocne i życzenia Dobrego ,nowego Dnia :)Tobie i Wszystkim tu zaglądającym :) a dla Panienki ,całus :)

gość z drogi

avatar użytkownika intix

17. Obibok Na Własny Koszt

...Pojawiają się też i takie gadżety:..

Spoglądam na nie i myślę... czy to jeszcze Polska, czy juz... Niemcy...
szczególnie, gdy czytam:

...Natomiast gdy ja instaluje polskie flagi narodowe wywołuję czasem zdziwienie u obecnych tam ludzi, lecz nie wywołuje u nich zdziwienia gdy firma na terenie Polski promuje się na flagach niemieckich czy jak flagi niemieckie pojawiają się pod pomnikami i miejscach pochówków niemieckich faszystów i zbrodniarzy wojennych, których tablice z nazwiskami zainstalowano na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku...

***
...Będziemy szli... nie zawrócimy...
    
Z wiarą w następny zakręt drogi     
co znów okaże się nie ten...
w tajne przymierze z Panem Bogiem     
w naszego trudu jakiś sens...


***
Bóg zapłać... za wszystko...
Szczęść Boże... w dalszej drodze...

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

18. Intix,

Bóg zapłać!

Muszę, a właściwie chcę iść dalej ..... chociaż niekoniecznie w wirtualnym świecie, który z dnia na dzień coraz bardziej mnie irytuje, a szczególnie BOHATERY w bezpiecznych lokum i ciepłych bamboszach siedzący na 4 literach w bezpiecznym ciepełku i to za wielką wodą. Bezpiecznych i zabezpieczonych jakoś tam pewne egzystencjonalnie środki, którzy raczą pouczać i dokazywać tu i teraz mieszkającym, którzy nie mają na przysłowiową kromkę chleba czy na aspirynę lecząc się na nowotwory.
Mdli mnie jak czytam niektórych wirtualnych naprawiaczy i budowniczych, dezerterów, jak raczył napisać pod notką @elig, @Morsik.

Szczęść Boże.

Alleluja i w drogę do kolejnego zakrętu drogi .....

Pozdrawiam serdecznie.

Obibok na własny koszt

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

19. i do następnego zakrętu :)

tak zawsze mówiłam Synom,gdy się coś "przytrafiało po drodze... :) a Tobie Obiboku...zdrowia,zdrowia i pozdr dla Panienki prześlicznej :)

gość z drogi

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

20. @Gość z drogi,

Dziękuję, za pamięć i pozdrowienie.

Pomimo ekstremalnej sytuacji nie zapomnieliśmy jak jest to w naszym rodzinnym zwyczaju oddać hołdu bohaterskim obrońcom Mławy.





Album:
https://plus.google.com/photos/108910137865025242278/albums/608169282939...

Zajeżdżamy tu jeśli jesteśmy przejazdem także nocą.
Niestety Moja Wnuczka tu jeszcze nie dotarła ani ze mną ani z moim synem, lecz co się odwlecze to nie uciecze, prawda?

Za to będąc u mojej siostry, dowiedziałem się, że mojej siostrzenicy syn jest dziecięcym szkolnym ambasadorem Polski w Brukseli, który kultywuje polski patriotyzm na obczyźnie.
No i niech mi ktoś zaprzeczy, że można nie "chorować" na Polskę.

Pozdrawiam serdecznie.
Obibok na własny koszt


PS
Przyszły paromiesięczny ambasador szkolny w Brukseli w sierpniu 2004 roku na Westerplatte:


Album:
https://plus.google.com/photos/108910137865025242278/albums/604253468895...
Onwk.

PPS
Ekstra, klip z wykorzystaniem fotografii z dnia ostatniego pożegnania Naszego śp. Michała


A że kumpluję się z ptakami, to oczywista prawda. :O))
Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

21. całusy dla maleńkiego Ambasadora i dla Wnusi :)

....tak,można być Chorym na Polskę,potwierdzam :)
nocne serdeczności :) i zdrowia,zdrowia...bo pracy mnóstwo :) a Mali Polacy i Małe Polki czekają...na pomoc i na Historię :)

gość z drogi

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

22. @Gość z drogi,

Ambasador ma niespełna 11 lat i 170 cm wzrostu.
Rosły Polak, prawda?

Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

23. @Gość z drogi,

Czy pamięta Pani jak pisałem na byłych Niepoprawni o Ukraińcu, który w 1970 roku opowiedział mi o ludobójstwie popełnionym w Bykowni koło Kijowa?

Na fotografii niżej widać Go pierwszego od lewej, obok Moja śp. Mama, Jego córka i ja z moim młodszym otrutym śp. Bratem, którego przedwczesna śmierć ciąży być może na moim sumieniu.


Nie publikowane fotografie fotografii fontanny Neptuna w Gdańsku z końca lat 40. XX wieku z Moją śp. Mamą.
Jak zeskanuję to upublicznię lepszej jakości skany różnych starych fotografii rodzinnych z całego XX wieku, a poczynając z końcówki wieku XIX, bo odziedziczyłem cały zbiór fotografii rodzinnych zgodnie z moją prośbą.




I moja chyba prababcia:

Brakuje opisów więc mam problemy u ustaleniu tożsamości, lecz mam nadzieję z pomocą mojej siostry rozwiązać zagadki naszych przodków widocznych na kilku setkach fotografii.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

24. piękne zdjęcia :)

i ja mam albumy pełne czarno-białych zdjęć z ząbkowanymi brzegami....śp Tatko był zapalonym fotografem i dzięki Niemu lata tuż przedwojenne i po zostały "zatrzymane w czasie",
wiele osób już nie pamiętam,bo pozostały
Tatko sam wywoływał zdjęcia ,ba zostały nawet szklane płytki z dawno "minionej epoki" to prawdziwe nasze skarby rodzinne :)
co do Twoich opowieści z Niepoprawnych...to nie tylko Tą o którą pytasz pamiętam,inne też...żal,że tamten czas się skończył...żal ,ze tak się wszystko posypało...
Masz piękne zbiory i ocal je od zapomnienia....
serdeczne słowa współczucia w związku z Twoim młodszym bratem...taki ból nigdy nie wygasa... smutne...
Wracając do zdjęć ,to moje wnuki pokolenie bardzo współczesne ze zdumieniem ogląda dzieciaki z kokardami,czyli mnie i moją siostrę...:)
Tato wiele zdjęć robił jeszcze przed wojną jako młody harcerz...ale to już prehistoria...:)za najcenniejsze jednak w naszych rodzinnych albumach uważam te z Petersburga,gdy moja Babcia była piekną młodą dziewczyną w futrze karakułowym :)
zdjęcia w kolorze sepii mają swój niecodzienny urok...:)
Dobrej Nocy....:) i pięknych snów...:)

gość z drogi

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

25. Petersburg w okresie leningradzkim

Pisałem o nich na Niepoprawnych.


Oboje przeżyli 900 dni blokady ówczesnego Leningradu.
Tylko raz odwiedził w tym czasie swoją siostrę w Polsce, a moją śp. babcie w roku 1959.

Jego foto z dnia 11.09.1959 roku z Moją śp. Mamą i moim młodszym śp. Bratem, otrutym w dniu 17.04.2012 r. podczas odpustu - bodajże Matki Siewnej.

Mój najznamienitszy mój osobisty przewodnik (brat mojej śp. babci - nawiedzony i oderwany od życia naukowiec bezgranicznie zakochany w sztukach pięknych, który tam ukończył Akademię Sztuk Pięknych, tak osiadł na stałe już w czasach caratu) sponsorujący podróże po pałacach i muzeach ówczesnego Leningradu, w którym mieszkał, Puszkina, Pietropawłowaska, Pawłowska, w którym miał daczę itd. itp. miejscowościach wokół.
Ermitaż zwiedzaliśmy tylko tydzień, a winniśmy zwiedzać według Jego zwiedzać co najmniej miesiąc, a i tak byśmy wszystkiego nie zobaczyli, bo byliśmy też w podziemnych magazynach, gdzie jest więcej dzieł nić powyżej gruntu.
To m.in. On opowiedział mi o przypadkach kanibalizmu jaki szerzył się w oblężonym ówczesnym Leningradzie, którego ofiarą były przede wszystkim dzieci pozostawione przez rodziców zmuszonych do pracy przede wszystkim w fabrykach zbrojeniowych i przy pracach frontowych fortyfikacji.

Pozdrawiam serdecznie.
Obibok na własny koszt

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

26. Niektórzy nie dostregają takich małych zmian w archiekturze

jakie ja dostrzegam na pierwszy rzut oka, które od razu dokumentuje na moich fotografiach.
We wpisie są widoczne dwie fotografie rezydencji Metropolity Gdańskiego przy ulicy Brzegi nr 51 w Gdańsku, na których jest widoczny herb abp. L. S. Głódź.
Gdy dziś obok rezydencji przechodziłem zauważyłem, że herb został przemieszczony wyżej, tak by był widoczny ponad ogrodzeniem.

Stan na dzień 28.11.2014 .



Sokole oko ;O))

Kiedyś "Mieszko II"