Na stepie wieje a w polskich mediach cisza...

avatar użytkownika Foxx

W ostatnich tygodniach z Ukrainy docierało wiele ciekawych informacji w Polsce odnotowywanych w mediach niszowych lub wcale. Myślę, że do najbardziej interesujących należy oddzielanie się Federacji Rosyjskiej od granicy z ukraińskim Donbasem na linii sprzed 2014 roku. A więc również od "separatystycznych" republik. Radio Svoboda zaprezentowało omówienie.

 
[klikaj w grafiki by powiększyć]
 
- długość całej granicy - ok. 400 km, na dzisiaj FR zbudowała
 
- ok. 100 km wspomnianego ogrodzenia
 
- ok. 40 km "rowów antytransportowych" (tak są opisane)
 
- ok. 350 km tradycyjnej granicznej infrastruktury w przypadku braku "zielonej granicy" - zaorany pas ziemi między dwiema liniami ogrodzenia i wieżyczki strażnicze (w tekście pada też info o instalowanym monitoringu optycznym).
 
Autorzy wspominają, że Rosjanie dyskretnie zaczęli to instalować już od jakiegoś czasu, natomiast bardzo przyspieszyli w 2018. W 2017 miejscowi mieszkańcy zaczęli publikować w internecie tyle materiałów ilustrujących budowę, że oficjalna rosyjska telewizja musiała wyemitować "wyjaśnienie". Okazało się, że nagle stwierdzono, iż kontrabanda przerzucana przez granicę z "separatystami" stała się problemem na taką skalę, że można go było rozwiązać tylko w taki sposób. 
 
 
Poniższy reportaż zwraca uwagę ukazaniem reakcji mieszkańców okupowanych terytoriów, którzy zostali po "separatystycznej" stronie ogrodzenia oraz ogólny stosunek do ekipy rosyjskich reporterów.
 
 
Wydawałoby się, że to dość istotna informacja. Próżno jej jednak szukać zarówno w mediach masowych, jak i w "fachowych" omówieniach sytuacji nad Dnieprem.

Inaczej rzecz wygląda z odnotowywaniem sytuacji na froncie. Chociaż np. nic nie wiemy o trwającej tam od początku roku tzw. "wojnie snajperskiej". Po kilkunastu tygodniach jej trwania pierwsze jej obrazy zawdzięczamy również portalowi liberalnego Radia Svoboda:

 

Wprawdzie jego początek (i tytuł) odnosi się do prawdopodobnych przygotowań sił ukraińskich do szturmu Gorłówki, jednak od momentu 1:15 możemy popatrzeć jak wygląda posterunek snajperski Zbrojnych Sił Ukrainy (MON). 2:20-3:57 specnaz Gwardii Narodowej MSW, oznaczeń brak, ale mundur wygląda na "Azow". Dalej para snajperów z operacyjnych jednostek GN. Wszyscy, zarówno z MON, jak i MSW podpisani skrótem WSU - czyli "wojskowe" a nie "zbrojne"... Dzieje się tak od momentu przekształcenia ATO (operacji antyterrorystycznej koordynowanej przez Sztab Generalny ukraińskiego MON) w Operację Połączonych Sił Zbrojnych (dołączenie wojsk wewnętrznych podległych MSW) na początku maja. Można sobie obejrzeć jak wyglądają i czym się różnią. Zwraca uwagę jakość używanego sprzętu.

Przygotowania były zauważalne wcześniej - już w kwietniu w ukraińskojęzycznym internecie można było znaleźć zwracające uwagę zdjęcia wyposażenia Grupy Zwiadu "Azowa" dostarczanego przez dość tajemniczego dostawcę broni o nazwie Zbroyar.

 
Jedyne polskojęzyczne szersze info o dostawcy znalazłem w materiale sprzed roku.
 

(...) Ukraińska firma Zbroyar powstała w roku 2007 w Kijowie jako prywatne przedsiębiorstwo, które stawiało sobie za cel produkcję broni palnej na rynek cywilny i wojskowy – celu dopięło w roku 2009. Projektowanie, produkcja, wykańczanie powierzchni i montaż odbywają się pod jednym dachem, a jakości i liczby maszyn CNC mogłaby spółce pozazdrościć niejedna bardziej uznana firma z Zachodu.

Na obecną ofertę firmy składają się trzy karabiny w typie AR. Z-15 to kopia AR-15 na naboje .223 Rem i .300 BLK, Z-10 to tutejszy odpowiednik AR-10 (ale tych współczesnych, czyli technicznie numer większy AR-15 na nabój .308 Win). Poza drobnymi smaczkami nie różnią się niczym od fali AR zalewającej cały świat, więc szkoda papieru na ich opisywanieNaprawdę ciekawie robi się dopiero przy okazji trzeciego produktu Zbroyara: karabinu powtarzalnego Z-008 III.

Z-008 III nie jest przypisany do konkretnego naboju: konstrukcja komory zamkowej sprawia, że zmiany wersji nabojowej można dokonać przez prostą wymianę lufy i zamka – byle tylko nabój mieścił się w długości ograniczonej przez rozmiar magazynka (grupa rozmiarowa .308 Winchester – czyli poza samym nabojem 7,62 mm × 51, także m.in. 6 mm Norma BR, 6,5 mm × 47 Lapua, 6,5 mm Creedmore, .243 Win, .260 Rem i 7 mm-08 Rem). Zapewne właśnie to sprawiło, że karabiny tej nieznanej w Europie marki trafiły do holenderskiej firmy Pirosport, od dawna specjalizującej się w karabinach precyzyjnych do strzelań długodystansowych. Po przypadkowym spotkaniu na zawodach, Pirosport został europejskim przedstawicielem Zbroyara, dzięki czemu mogliśmy się zapoznać z ukraińskim karabinem bez konieczności jeżdżenia do Kijowa.

(źródło i całość)

Trudno ten sprzęt znaleźć w magazynach jednostek podległych MON.

Sytuację po przekształceniu ATO w połączoną operację z istotnym udziałem jednostek MSW były lider "separatystów" podsumował następująco:

Igor Girkin, znany pod pseudonimem Striełkow, były dowódca donbaskich separatystów stwierdził, że ukraińskie wojska najwyraźniej szykują się do ofensywy w Donbasie. Jego zdaniem, mogą w krótkim czasie zająć szereg ważnych miejscowości.

Były „minister obrony” nieuznawanej, samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej, cytowany przez portal DonPress powiedział, że nie wie, kiedy miałby nastąpić atak sił ukraińskich, ale jest przekonany, że „strona ukraińska zakończyła już wszystkie przygotowania”. Jego zdaniem, ofensywa miałaby na celu zajęcie kilku ważnych miast za jednym razem.

Streiłkow analizując obecną sytuację w Donbasie uważa, że Siły Zbrojne Ukrainy są gotowe do przeprowadzenia ataku na bojowników i zajęcia kilku miejscowości jednocześnie, m.in. Żołobok, Gorłówka, Jasynuwata, Debalcewo, Dokuczajewsk, a także rejon-dzielnicę pietrowską miasta Donieck.

Zaznacza, że w części z tych rejonów zgrupowania sił ukraińskich są na tyle duże, że w razie ich zmasowanego ataku przy wsparciu artylerii, front w takich miejscach „wytrzyma maksimum 2-3 godziny”. Później najpewniej dojdzie do przełamania i wyjścia sił ukraińskich na przestrzeń operacyjną, gdyż nie ma tam znaczących rezerw taktycznych separatystów, a rezerwy strategiczne z różnych względów nie będą w stanie przybyć na czas. Girkin-Striełkow zwraca przy tym uwagę na nie najlepszą, jego zdaniem, kondycję sił separatystów na linii kontaktowej, a także niskie kompetencje rosyjskich „doradców” wojskowych. Stąd nie wierzy w możliwość zatrzymania silnego uderzenia Ukraińców na ograniczonym obszarze frontu:

– Uważam, że przeciwnik może (jeśli zezwolą na to „drodzy amerykańscy partnerzy”) przeprowadzić właśnie „ograniczone uderzenie”, w krótkim czasie zajmując Gorłówkę, Jasynuwatę, Debalcewo, Dokuczajewsk, rejon Pietrowski Doniecka, Żołobok i szereg innych punktów. Potem zatrzyma się, okopie i będzie patrzeć, jak będą reagować kremlowskie gnomy, jednocześnie odpierając słabe kontrataki resztek „korpusów”. [siły "separatystów" formalnie składają się z korpusów donieckiego i ługańskiego - Foxx]

Zdaniem Streiłkowa, dalszy rozwój sytuacji będzie zależał od „północnego wiatru”, czyli reakcji Rosji:

– Jeśli „Północny wiatr” powieje z większą siłą, wówczas ukry [Ukraińcy – red.], z uporem broniąc zdobytych pozycji, z przyjemnością pójdą na jakiś „Mińsk-3” (próbując utrwalić sukces). Jeśli nie – pójdą dalej.

Miesiąc temu Striełkow oświadczył, że zaprzestanie aktywnych operacji wojskowych przeciw Ukrainie w 2014 roku było „wielkim błędem Rosji”.

– Faktycznie, nie ma dziś Noworosji, gdyż w 2014 roku, pod presją Zachodu, zadecydowano się zatrzymać ofensywę na kierunku ukraińskim. To był błąd. Nie dało to nic, poza porażką polityki zagranicznej. Nie uchroniło nas to przed sankcjami – powiedział Girkin/Striełkow. Jego zdaniem, powinno się zająć tereny wschodniej Ukrainy przynajmniej po Dnipro (wcześniej Dniepropietrowsk), by kontrolować terytorium „gdzie żyje głównie ludność rosyjska”.

Przedstawił też trzy możliwe scenariusze dotyczące przyszłości Donbasu.

– One [DRL i ŁRL – red.] albo będą musiały zostać zajęte przez Rosję, tzn. formalnie wzięte przez nią w ochronę, albo zostanie wdrożony projekt Noworosji, gdzie pojawi się całkowicie nowe, przyjazne, ale niezależne państwo – powiedział były „minister obrony” DRL. Dodał, że istnieje trzecia opcja, czyli zwycięstwo Ukrainy ze wsparciem ze strony USA. – Jeśli Federacja Rosyjska, Boże uchowaj, zamknie granicę, to DRL i ŁRL przestaną istnieć w ciągu kilku dni – powiedział Girkin/Striełkow.

Unian / DonPress / istrielkov.ru / Kresy.pl

(źródło i całość)

28 maja pojawiła się informacja  o wspomnianych wyżej przygotowaniach do szturmu na Gorłówkę oraz zdobyciu pobliskiego strategicznie położonego wzgórza w miejscowości Jużne, z którego ostrzeliwują tę Gorłówkę. Wygląda na to, że zajmują się tym "desantnicy" MON - newsowi towarzyszy taka fotka.

 
Na froncie południowym 2 Batalion "Azowa" wykonuje swoje ruchy opisywane jako ćwiczenia
 
 
Gdy na początku czerwca główne dowództwo Gwardii Narodowej MSW wizytowało podległe mu jednostki na wspomnianej części frontu, raport tych ruchów w garnizonie "Azowa" w Mariupolu wyglądał tak
 
 
w komunikacie kilka ciepłych słów o jakości, nieustającym dalszym szkoleniu "azowców", itd. Była to druga wizyta na tym szczeblu (szefowie po prawej). W trakcie pierwszej otrzymali certyfikat specnazu wojsk wewnętrznych.
 
A właśnie się zaczęły mistrzostwa świata.
 
 
 
 

 

3 komentarze

avatar użytkownika Maryla

1. @Foxx

wszyscy zajmują się albo płotami przed imigrantami, albo tymi, co miały powstać, ale nie powstaną, zasieki anty dzikowe przed inwazją dzików z Białorusi.
Sprawa Ukrainy zeszła na plan daleki i ulega mocnemu zakurzeniu. Jeżeli się coś pisze, to o wojnie "na górze".

" długość całej granicy - ok. 400 km, na dzisiaj FR zbudowała - ok. 100 km wspomnianego ogrodzenia - ok. 40 km "rowów antytransportowych" (tak są opisane) - ok. 350 km tradycyjnej granicznej infrastruktury w przypadku braku "zielonej granicy" - zaorany pas ziemi między dwiema liniami ogrodzenia i wieżyczki strażnicze (w tekście pada też info o instalowanym monitoringu optycznym).
Autorzy wspominają, że Rosjanie dyskretnie zaczęli to instalować już od jakiegoś czasu, natomiast bardzo przyspieszyli w 2018. W 2017 miejscowi mieszkańcy zaczęli publikować w internecie tyle materiałów ilustrujących budowę, że oficjalna rosyjska telewizja musiała wyemitować "wyjaśnienie".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. Sejm zajął się sprawą

Sejm zajął się sprawą Ukraińców przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach

Polski Sejm podjął uchwałę ws. uwolnienia obywateli Ukrainy
więzionych z przyczyn politycznych w rosyjskich więzieniach. Posłowie
domagają się m.in. zwolnienia pochodzącego z Krymu reżysera Ołeha
Sencowa, skazanego na 20 lat kolonii karnej. Z powodów politycznych na
otwarcie mundialu do Rosji nie pojechali przywódcy zachodniego świata.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

3. Korpus Narodowy broni polskich lwów

https://dorzeczy.pl/kraj/82750/Korpus-Narodowy-broni-polskich-lwow.html

Ukraińscy nacjonaliści z ruchu azowskiego po raz kolejny apelują o pojednanie z Polską. „Nie ma zgody na szukanie wrogości tam, gdzie jej nie ma” – czytamy w oświadczeniu partii Andrija Bileckiego. (..)
Na tle neobanderowskich ruchów już po raz kolejny wybija się partia Korpus Narodowy, powstała na bazie ruchu azowskiego. Ugrupowanie wydało specjalne oświadczenie (zarówno po ukraińsku, jak i po polsku), prezentujące stanowisko w sprawie posągów lwów. „Wzajemne stosunku Polski i Ukrainy nigdy nie były łatwe. Nawet mając wspólnego wroga, nasze narody nie potrafiły się porozumieć, co w konsekwencji prowadziło do utraty państwowości pod wpływem Moskwy. W płaszczyźnie pamięci historycznej Ukraińcy i Polacy bardzo często skupiają się wyłącznie na tym, co nas dzieli, a nie na tym co łączy” – czytamy we wstępie oświadczenia. Jego autorzy przypominają, że „Cmentarz Orląt Lwowskich to miejsce ostatniego spoczynku żołnierzy, przypominające o tragicznych wydarzeniach, które nie powinny się powtórzyć. To miejsce, które nie może być przedmiotem manipulacji politycznych”.
(...)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl