wojna polsko-polska

avatar użytkownika UPARTY

W ostatnich dniach doszło do do zdecydowanego przyspieszenia działań UE przeciwko Polsce. Sekwencja zdarzeń była mniej więcej taka. Najpierw KE nie zdecydowała się na skierowanie skargi przeciwko Polsce to supertrybunału. To mnie zastanowiło. Później PMM odwiedził Panią Gersdorf i odbył tajne spotkanie. Nstępnie, na niemieckim Onecie red. Stankiewicz insynuował, ze PMM nie dotrzymał umowy o poufności spotkania. Pani Gersdorf postanowiła więc zabrać głos i powiedziała jakie było jej stanowisko. Ponieważ dosłownie dzień wcześniej PMM stwierdził, że było to ważne i dobre spotkanie UE dostała szaleju. Dlaczego. Otóż zrozumiała, że PMM wcale nie chce się podporządkować elitom unijnym a jedynie stara się wybrać moment zwarcia i do niego możliwie dobrze przygotować.

Teraz wydarzenia następują jedno po drugim. Timmermas oświadczył też, że wcale nie chodzi im o naprawę systemu prawnego w Polsce, tylko o grilowanie PiS`u. Oczywiście było to oświadczenie przemyślane, bo nie przemyślanych słów to on raczej nie wypowiada. Prof. Legutko stwierdził też że działania UE podyktowane są nienawiścią do PiS`u ponieważ nie jest on zrodzony ze środowisk dominujących w UE. Jednocześnie, w tym samym czasie Tusk, przez swój rzekomo niewyparzony język, zerwał rozmowy z Brytyjczykami o Brexicie a Merkel zainteresowała się ideą Międzymorza. Do tego dochodzi eskalacja konfliktu handlowego z USA z Chinami. We Włoszech zwolniono szefa Nadzoru Finansowego z racji zbytniego uzależnienia od Brukseli a Szwecja weszła w bardzo poważny kryzys rządowy. Konflikt handlowy z Chinami wbrew pozorom bezpośrednio uderza w Unię a zwłaszcza w Niemcy. Dlatego Niemcy wprowadzają obostrzenia warunków inwestycji Chin w ich przedsiębiorstwa. Boją się, że odcięte od nowych technologi Chiny będą chciały przejąc technologie niemieckie za pieniądze wycofane z rynku finansowego w USA. Do tego dochodzi sprawa Pani Kozłowskiej wydalonej z Polski a zaproszonej najpierw do Niemiec a teraz do Brukseli.

Otóż moim zdaniem głównym powodem rozpoczęcia przez UE awantur arabskich była właśnie obawa o wejście Chin w basen Morza Śródziemnego. Na pewno Chiny były obecne w Libii, na pewno mieszkały i pracowały tam tysiące „specjalistów”, którzy po wybuchu zamieszek i obaleniu Kadafiego zostały ewakuowane via Grecja i stąd wiadomo jak wielu ich było.

Co to ma wspólnego z Polską i twardym Brexitem.

Najprostszym wyjaśnieniem jest, to że elity europejskie odnoszą wrażenie, że wszystko im się sypie, że tracą pozycje międzynarodową, że ich głosu nikt nie słucha, bo Trump robi co chce, bo Kaczyński też ma ich za nic i bawi się z nimi w kotka i myszkę, a Anglicy wręcz powiedzieli, że ich nie lubią i żeby sobie poszli wszyscy w cholerę. Następni niezadowoleni są Włosi a mogą do tych niezadowolonych dołączyć również i Szwedzi. Myślę też, że elity europejskie bardzo uważnie słuchają co mówi Kaczyński a jego wypowiedź o ojkofobii jest dla nich bardzo niebezpieczna. Ich elity bowiem starają się mieć również i oblicze patriotyczne. Swój hedonizm uzasadniają troską o dobre samopoczucie zwykłych obywateli, krótko mówiąc troską o ich dobro. Jeżeli by się okazało, że są oni obcy narodowo, że są wykorzenieni, a to co mówią jest tylko maską propagandową, to jest możliwy proces wymiany elit również i w Dorzeczu Renu, a przynajmniej powstaną warunki do niego. Jedyne wyjście więc widzą elity europejskie w pokazaniu swojej siły i determinacji, czyli w wojnie! Może uda się zniszczyć przeciwnika

 

Niewątpliwie wpisuje się to w nadreński sposób uprawiania polityki. Najpierw Napoleon wszczął wielką wojnę bo… musiał, później wojnę musieli rozpocząć dwa razy Niemcy, bo też … musieli.

Oczywiście biorą pod uwagę konieczność zbudowania własnej armii i moim zdaniem liczą na to, że rekruta będą mieli z uchodźców. Ot, klasyczna armia zaciężna. Myślę jednak, że sprawy zbyt przyspieszyły, że nie zdążą już zbudować własnych struktur dowodzenia, więc chyba widzimy początek bolesnego końca UE. Ważne tylko by to nas bolało jak najmniej.

 

Etykietowanie:

2 komentarze

avatar użytkownika Maryla

1. @UPARTY

"chyba widzimy początek bolesnego końca UE. Ważne tylko by to nas bolało jak najmniej."
TAK SZYBKO TO NIE PÓJDZIE, SŁOŃ NA GLINIANYCH NOGACH MA ZBYT WIELU OBROŃCÓW.
Nie lubie nazwy wojna polsko-polska, ale jak już padła w tytule, to dla przypomnienia

Stanisław Michalkiewicz - "Przyczyny i skutki wojny polsko-polskiej" (Wrocław, 19.02.2016 r.)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika UPARTY

2. Moim zdaniem jesteśmy w stanie zimnej wojny domowej

Nie zgadzam się z Kaczyńskim, że w wielu środowiskach powszechna jest ojkofobia bo uważam, że podzieliliśmy się na dwa narody. Oni swój lubią i cenią. Nie pozwalają na zapomnienie o swoich bohaterach, dbają o emerytury i stopnie wojskowe swoich funkcjonariuszy, starają się zapobiec zmianom nazw ulic, oni swoją tradycję szanują. Nie szanują zaś naszej tradycji.
To nieco inna sytuacja niż we Francji, Niemczech, czy Anglii lub Holandii. Tam rzeczywiście może być zjawisko ojkofobii, ale u nas po wojnie znalazło się prawdopodobnie ok. 1,5 mln "pełniących obowiązki Polaków" i ci swoją tradycje zawsze szanowali. Z czasem udało się zrusyfikować w sumie dość pokaźną część naszego społeczeństwa i zapewnić tym ludziom kariery, obsadzić tymi ludźmi kluczowe funkcje społeczne, głównie po to by blokowali możliwości awansu nierusyfikowanym. Teraz ci ludzie, jako wygodne narzędzie do kontroli, są ochronieni przez mające imperialne ciągoty środowiska paneuropejskiej.

uparty