OFENSYWA ZŁA TRWA - Sto dwunasta miesięcznica smoleńskiej zbrodni

avatar użytkownika michael
*
112 miesięcznica jest pierwszym dniem kampanii wyborczej. Jest sobota, jedna doba po dniu, w którym Jarosław Kaczyński rozbroił granat rzucony w Polskę przez służby specjalne skrytobójczej armii. Widzimy miedzynarodowe antypolskie gry operacyjne, angażujące kompradorskie elity polskiej pseudonauki, pseudouczonych i elit antypolskiego zaprzaństwa. To jest pierwszy dzień pracy pani Elżbiety Witek, nowej marszałek polskiego sejmu, pierwszy dzień w którym pozostawiła swoja służbę Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji panu Mariuszowi Kamińskiemu, pierwszemu człowiekowi w polskiej historii, który został skazany w procesie karnym za skuteczną walkę z antypolską partią aferzystów i złodziei.
 
Wczoraj postawiłem hipotezę, że zamach na Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego był grą operacyjną antypolskich zaprzańców, działających jako skrytobójczy żołnierze w globalnej wojnie, toczonej przeciwko chrześcijańskiej cywilizacji Zachodu, przeciwko kilkusetletniej tradycji polskiej demokracji zbudowanej przez cywilizację Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Oto ta hipoteza:
  • Marek Kuchciński był pretekstem albo figurantem w tej grze operacyjnej i nie sądzę, że kampania nienawiści i pogardy ustanie. Tę hipotezę stawiam nie na podstawie informacji, ale w wyniku obserwacji.
  • Popatrzcie państwo ile dokładnych analiz musiało być prowadzonych w poszukiwaniu haków przeciwko najważniejszym polskim politykom, by wybrać przedmiot i osobę tego ataku oraz ile czasu pracy należało zmitrężyć, aby zgromadzić odpowiedni materiał hakowy oraz jakiej logistyki wymagało przygotowanie instrukcji operacyjnych, tak aby zatrudnieni do tej paskudnej roboty ludzie, politycy i redakcje mogły w skoordynowanej akcji prowadzić tak ostrą i sprawną napaść. Nakręcona przez wroga maszynka dopiero rozkręcała swoje obroty i wyła na jałowych obrotach, jeszcze długo po rozbrojeniu wrzuconego w Polskę granatu.

Nie sądzę, że sprawne rozbrojenie antypolskiego granatu uśmierzy antypolską agresję. Nie powstrzyma ani obelg, ani spektaklu bolszewickiego i durnowatego czepiania się wszystkiego. Nie zakończy nieustającej kampanii dyfamacyjnej, nie zablokuje żadnej dywersji, nie zatrzyma ścieku obrzydliwych pomówień, fałszywych insynuacji, a przede wszystkim realnego działania w złej wierze przeciwko wszelkim interesom polskiej racji stanu.

Symboliczny postaw sukna czerwonego wyrywany spod wezgłowia Rzeczypospolitej ostatnimi czasy zmienił się jedynie w postaw sukna tęczowego. I tyle.

Mam nadzieję, że nowa rola Pani Elżbiety Witek oraz powrót pana Mariusza Kamińskiego powininny być ostrzeżeniem dla antypolskiej Partii Oszustów. Ale najprawdopodobniej nie będzie. Ich poziom intelektualny, ślepota ich antypolskiego zacietrzewienia, zachłanność ich kompradorskiej nienawiści, pychy i pogardy uniemożliwia im stanięcie w prawdzie.
 
Naszym zadaniem jest przekonujące pokazanie prawdy w sposób trafiający do wyobraźni wszystkich Polaków. Prawdy o bezmiarze kłamstwa wszystkich trzech "komitetów" totalnej opozycji. Najlepszym sposobem jest dobitne i bardzo obrazowe pokazanie idiotycznej dysproporcji miedzy rozmiarami rzekomych pisowskich afer w porównaniu z faktyczną wielkością gigantycznych skutków ich działań. 
 
Na przyklad oni bez żadnego problemu pozwolili, by bezczelni złodzieje ukradli Polsce setki miliardów złotych w aferze VAT i nic ich to nie obchodzi. To jest ponad dwa i pół tysiaca ton stuzłotowych banknotów. Cały towarowy pociąg wagonów załadowanych pieniędzmi.
A słyszeliśmy niebotyczny wrzask z powodu legalnych nagród za skuteczną pracę ludzi zespołu pani Premier Beaty Szydło, którzy zapobiegli dalszemu złodziejstwu. Jeden milion złotych nagród za prawdziwą pracę przeciwko setkom miliardów bezczelnie zrabowanych złotych.
 
Setki miliardów ich złodziejstwa to cacy, nic się nie stało.
Setki uczciwych złotówek normalnej premii za pracę dla dobra Ojczyzny, to zło. 
Po ich stronie zniszczenie polskiej żeglugi morskiej i śródlądowej, likwidacja przemysłu stoczniowego to cacy, żmudna odbudowa polskiego przemysłu, to zło wcielone. 
Ludzie pomyślcie choć chwilę.
Takich zbrodni przeciwko naszym interesom jest mnóstwo.
Tego nie da się wybaczyć.
MANE TEKEL FARES

* * *

następny - poprzedni

 

9 komentarzy

avatar użytkownika michael

1. Widać wyraźnie...

Widać wyraźnie, napastników nic nie obchodzi ani prawda, ani prawo, ani też żadna praworządność, oni to wszystko maja gdzieś. Mają w d...całą Polskę, mówiąc krótko.

Chodzi tylko i wyłącznie o destrukcję. 
Chodzi o zniszczenie funkcji Państwa. 
A kto i jak ma to wszystko w d... i jak to robi? 
Popatrzmy sobie na Nitrasa. 
Popatrzmy na trzy "komitety" totalnej opozycji.
Popatrzmy na ich pryncypialny antypis.
avatar użytkownika michael

2. Kwota 500 000 milionów ich złodziejstwa przeciwko 50 milionom

kosztów odzyskania tych ukradzionych pieniędzy. 
Taka jest prawdziwa proporcja między rozmiarami ich bezczelnej grabieży, a kosztami ich odzyskania. To jest proporcja 1 : 1 000
A media, które bratają się ze złodziejami i plują na ludzi odbudowujących polską gospodarkę, za burtę, fora ze dwora.
avatar użytkownika michael

3. A straty wizerunkowe poniesione przez PiS

To idiotyzm. Zobaczmy ile sobie totalni nagrabili, a ile rządzący dobrego zrobili. Szkoda gadać. Albo inaczej - 100 lat kryminału z niszczenie dobrego imienia Polski i 100 000 lat odsiadki za ich powszechne złodziejstwo.
avatar użytkownika michael

4. Rozzuchwalona totalitarna opozycja

Portal wPolityce.pl ustalił [link], że strategia opozycji na przyszły tydzień zakłada zmasowany atak na Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Celem jest wymuszenie także jego dymisji - mimo braku podstaw.

"Decyzja zapadła w sztabie KO". Tak działa "Klasa Nitrasa" czyli poziom wiejskich głupków. Pyrrusowe zwycięstwo z Markiem Kuchcińskim podnieca ich do dalszej wrednej napaści. Nie wiedzą, że dają się podpuścić. Nie wiedzą, że rozpędzają się przed zderzeniem ze ścianą.
avatar użytkownika gość z drogi

5. w takim razie zachęcam Nas do odświeżenia naszych prywatnych

archiwów i podanie sparwa ani niezapomnianych ani niestety jak dotychczas NIEUKARANYCH
a nieukaranych,bo mamy sędziów,którzy kradnąc wiertarki,czy coś tam innego nie osadzą kamratów
i apel jak za dawnych lat
wszystkie ręce na komputery ,... DLAPOLSKI /był kiedyś taki przesympatyczny portal ale to już dawno,dawno temu :)/
niedzielne pozdrowienia

gość z drogi

avatar użytkownika michael

6. Zandberg powinien wiedzieć, że to jest kłamstwo, ale tak mówi:

Nie sposób bronić Brygady Świętokrzyskiej, była sformułowana przez nacjonalistów, którzy odmówili podporządkowania się legalnemu rządowi, Armii Krajowej, a następnie wybrali drogę hańby, kolaboracji z hitlerowskim okupantem. 
Kiedy dowiedzieliśmy się o tym, że prezydent Rzeczpospolitej chce się włączyć w kult hitlerowskich kolaborantów, to początkowo nie mogliśmy w to uwierzyć i nadal jest to dla nas po prostu niewiarygodne. To jest przekroczenie granicy w polityce historycznej przez prezydenta RP i PiS, na które nie wolno się zgadzać.

Konferencja Lewicy
avatar użytkownika michael

7. Pojęcia nie mam skąd taka mapka


Mapka od Husky [link]

Ale będę modlił się i prosił wszelkie dobre moce, by co najmniej było tak, jak na tym obrazku. Tak powinno być ponieważ potężną blokadą, zaciągniętym hamulcem dobrej zmiany jest pozostawiona przez komunistów Konstytucja.

Konstytucja musi być zmieniona, a do osiągnięcia większości Konstytucyjnej potrzebne jest dalsze skuteczne przekonywanie naszych współobywateli. Po naszej stronie pozostaje bardzo mocne docieranie do wyborców faktami. Na przykład w przypadku Pomorza Zachodniego takimi faktami jest widoczna już praca nad odbudową szlaku rzeki Odry, jako wsparcia rekonstrukcji szczecińskiego zespołu portowego i rewitalizacja tamtejszego przemysłu stoczniowego. To jest już widoczne, to może już oddziaływać na tamtejszy elektorat.

Ale takie rzeczy nie dzieją się szybko, Cztery lata, czas jednej kadencji to zazwyczaj stanowczo za krótko. A mimo to, polski świat polityczny wdrożył się do myślenia w perspektywie czteroletniej. Dzieło państwowe realnie dzieje się w strategicznej perspektywie dziesięcioleci. Z tego też powodu, aby zajmowanie się polityką było naprawdę efektywne i zgodne z racją stanu i duchem czasu konieczne jest myślenie kategoriami strategicznymi z odpowiednimi horyzontami czasowymi, nie mniejszymi niż 15 lat. Weźmy parę przykładów.

  • Centralny Port Komunikacyjny jest ambitnie formowany przez całą kadencję Zjednoczonej Prawicy i dopiero teraz wychodzi z postaci embrionalnej, z fazy koncepcji, która dojrzewa do zinstytucjonalizowanej formacji inwestycyjnej. To już żyje, ale szybciej czegoś takiego zrobić się nie da. To nie jest możliwe.
  • Sprawa gospodarki Odry i jej ujścia. Jesienią roku 2015 mieliśmy przed sobą stan katastrofy bezsprzecznie zawinionej przez poprzednich administratorów PO-PSL. TYLKO ZA TO powinni pójść na 300 lat do więzienia. Pierwszym zadaniem rządu Beaty Szydło w tej sprawie było przywrócenie rzece Odrze statusu ekonomicznego w sferze prawa międzynarodowego. Rząd pani Kopacz ostatnim rzutem na taśmę, tuż przed oddaniem władzy podpisał w roku 2015 umowę z rządem Niemiec, która wykreślała Odrę z europejskiej mapy szlaków żeglugi śródlądowej. Moim zdaniem była to oczywista antypolska dywersja. Skutkiem tej umowy było zablokowanie jednego z elementów polskiej zdolności do samodzielnego rozwoju. Odbudowa strategicznej infrastruktury gospodarczej zespołu portowego "od Gliwic do Świnoujścia" zarówno w dziedzinie porozumień międzynarodowych oraz uruchomienia finansowania i projektowania programów inwestycyjnych zajęła pełne 4 lata. Czas jest nieubłagany, mogliśmy z uruchomieniem stoczni szczecińskiej nie zdążyć, ponieważ czas projektowania promów dla Polskiej Żeglugi Morskiej, to dwa lata. Dlatego podjęta została decyzja o zakupieniu gotowej dokumentacji na pierwsze statki, by można było teraz uruchomić Stocznię Szczecińską. Jest finansowanie, jest zamówienie, rewitalizacja polskiej żeglugi morskiej, szczecińskiej stoczni oraz zespołu portowego jest już faktem. Będzie podmorski tunel w Świnoujściu, czynny jest terminal gazowy, zatwierdzona jego rozbudowa, przygotowany jest program inwestycyjny dla infrastruktury kolejowej i drogowej ponownie włączający szczecińskie porty do polskiego systemu transportu lądowego i rzecznego. Podpisana jest umowa z Czechami w sprawie wznowienia procesu włączania rzeki Odry do systemu transportu wodnego Dunaj-Łaba. Już wkrótce będziemy mogli nieco odciążyć port w Hamburgu. A z kanału gliwickiego zaczniemy wybierać potężne zapasy miału węgla energetycznego, które uniemożliwiały żeglugę. Tyle dało się zrobić w 4 lata. 
  • Na tych dwóch przykładach widać, że jeśli ktoś powie mi, że przez 4 lata PiS nie zrobił nic, jestem gotów osobiście spoliczkować tego typa. Ale gdy konkretnie chodzi o czas, to po czterech latach niezwykle intensywnej pracy i już odniesionego strategicznego sukcesu, potrzebny jest czas na dokończenie tego dzieła. A to co zrobiono jest prawie cudem wspaniałej roboty dla Polski.

I jeszcze jedno. Napisałem o dwóch przykładach w dwóch lokalizacjach. A tak jest teraz wszędzie w Polsce. Na to, aby ten sukces nie tylko był widoczny, ale aby zaczął przynosić wszystkim Polakom odczuwalne profity, potrzebny jest czas, o którym napisałem na początku. Z tej mapki widać, że być może mieszkańcy okolic Szczecina już czują to, co Zjednoczona Prawica zrobiła dla nich, dla gospodarczego sukcesu ich regionu i zarazem dla całej Polski. Takich realizowanych projektów jest w naszym ukochanym Kraju chyba więcej niż sto.

I teraz na koniec mojego walniętego tekstu dwie sprawy:

  1. Ku pokrzepieniu serc. To takie hasło. Jeszcze żyje w Polsce kilka osób, które czują o co chodzi. Proszę sobie wyobrazić jaki byłby skutek takiej publikacji, która w lepszej lub gorszej formie, ale tak zrobionej, by trafiła do ludzi oddając piękno tak pomyślanej roboty, która realizuje ambitną wizję wspaniałego rozwoju naszej Ojczyzny. Opisałem fakty, które się naprawdę dzieją. Całe wielkie zespoły ludzi harują jak szalone. I proszę odpowiedzieć mi na pytanie dlaczego ludzie o tym nic nie wiedzą? Dlaczego w żadnej gazecie ani telewizji nikt o tym nie pisze? Dlaczego nikt nie napisał o świństwie, jakie zrobił Tusk jednym podpisem niszcząc polską politykę energetyczną oraz dorobek paryskiego porozumienia klimatycznego? Dlaczego Tusk podeptał znakomity wynik wieloletniej pracy profesora Jana Szyszko? Dlaczego nikt nie chce zająć się w polskiej publicystyce draństwem, które wyrządziła Polsce pani Kopacz podpisując kwity z Niemcami kasujące gospodarcza funkcję Odry razem z portami i stoczniami?
    Dlaczego Kataryna nawet nie wspomni ani o tym, ani o tej wizji, ani o tym co już w tej wizji jest już zrobione? Dlaczego chodzi z kwaśna miną? Najprawdopodobniej dlatego, że pojęcia o tym nie ma, nic nie wie. Mam też przypuszczenie, że ludzie pukający w klawiatury mają zbyt mało kompetencji, aby zrozumieć piękno pokazanej wyżej wizji. A w rzeczywistości mamy do czynienia z cudownym czasem, takim, o którym pisał kiedyś Jack London. Gdy dzisiaj słyszałem o czym plotą dziennikarze, komentatorzy we wszelkich mediach, to mogłem usłyszeć nieomal tylko o skutkach wizerunkowych dzisiejszych zdarzeń. Oni są już tak zaprogramowani, a może tylko z tego maja swoja wierszówkę. Tylko wizerunek polityka się liczy. Dlaczego ambitna wizja przyszłości Polski jest tematem poza wszelkim zainteresowaniem środków masowego przekazu? Znaczy mediów. A to właśnie jest najważniejszym zajęciem PiS.
  2. I punkt drugi, zawierający dwie podstawowe właściwości Zjednoczonej Prawicy.
    To jest zespół, który wie czym jest praca zespołowa. To jest zespół, który rozumie wyzwania XXI wieku. To stulecie jest epoką rozwiązywania zaawansowanych i trudnych zadań intelektualnych. A w dobrym i skutecznym zespole nikt nie obawia się konkurencji i dlatego w tym zespole roi się od ludzi z klasą, wydaje się, że jest mnóstwo mocnych indywidualności. Wystarczy spojrzeć, tu taki Szatkowski, tam Dworczyk i sporo takich.To są ludzie, którym można stawiać bardzo wielkie wymagania - a oni "dają radę", choć zdawało by się, że są to ludzie drugiego albo nawet trzeciego planu. Jeszcze młodzi. Ten zespół jest rozległym systemem o rozproszonej inteligencji.
    A totalitarna opozycja jest po prostu totalitarna, czyli działająca w systemie wodzowskim, który nie znosi konkurencji wewnętrznej i bezlitośnie wycina wszelkie indywidualności. Jest wódz i pustynia intelektualna. Średnia klasa Nitrasa. Taka brygada ma tylko jedną cenną umiejętność. Potrafi wszystko spieprzyć. Na nasze szczęście akurat tego nigdy nie rozumieją ich sponsorzy.
    I druga właściwość PiS-u. Ten zespół ma strategiczną wizję, obliczoną na bardzo długi czas strategicznego programowania, a depozytariuszem tej wizji jest wbrew pozorom cały zespół. Na tym polega działanie rozległego systemu o rozproszonej inteligencji. Spec od organizacji zarządzania, pan profesor Kieżun powiedziałby, że jest to płaska struktura zadaniowa, czyli przeciwieństwo systemu wodzowskiego, zwanego autorytarnym. W Pisie nie ma wodza, jest strategiczna wizja przyszłości Polski, którą wszyscy ludzie realizują samodzielnie, naprawdę samodzielnie. I to jest klucz do zrozumienia konfliktu. Homo sovieticus nigdy nie uwierzy, że tak można. Ich zdaniem żaden system nie może działać, jeśli nie jest autorytarny, jeśli ktoś nie trzyma całej ferajny za pysk. Każdy sądzi według siebie. I dlatego Schetyna nie ma żadnej wizji, nie interesuje się przyszłością Polski, on zajmuje się i troszczy się tylko o jakość spawu między swoim stołkiem, a swoim tyłkiem. To jest prawdziwy system autorytarny. I sądzi Kaczyńskiego według siebie. A Kaczyński odwrotnie. Ma wizję Polski i dba o jej przyszłość. A stołkiem zajmuje się w poczuciu odpowiedzialności za tę wizję.
avatar użytkownika michael

8. Istnieje jedna tylko alternatywa dla Europy:

Albo azjatyckie barbarzyństwo pod przywództwem moskiewskim zaleje ją jak lawina, albo Europa musi odbudować Polskę, stawiając między sobą a Azją 20 milionów bohaterów, by zyskać na czasie dla dokonania swego społecznego odrodzenia.

Pogląd ten wypowiedział w swoim przemówieniu na posiedzeniu Rady Międzynarodówki i Towarzystwa Robotniczego w Londynie, „Commonwealth”, w dniu 22 stycznia 1866 Karol Marks [link].
avatar użytkownika michael

9. Sprawa Janusza Fatygi

Józef Wieczorek pisze jak "Fakt" przerobił polskiego antykomunistę, na komunistycznego zbrodniarza. Od długiego czasu stawiam hipotezę o działaniu w złej wierze całej totalitarnej opozycji. A bloger jazgdyni napisał o celu tych złych zamiarów. Działanie w złej wierze oznacza to samo co działanie umyślne, w którym sprawca zamierza osiągnąć jednoznacznie zdefiniowany cel oraz podejmuje z góry zaplanowane działania, aby ten cel osiągnąć. Powiązanie zamiaru, działań prowadzących do zrealizowania tego zamiaru, którego skutki były znane sprawcy i od początku stanowiły cel jego działania, stanowią podstawę do uznania umyślności działań sprawcy.

Przeprowadzenie dowodu działania umyślnego w złej wierze nie jest łatwe nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z uczciwym sądem działającym w dobrej wierze. Istnieje jednak wiele przykładów świadczących o tym, że bardzo często mamy do czynienia ze stronniczymi sądami, które umyślnie podejmują postanowienia w złej wierze, świadomie obrażając prawdę materialną, prawdę procesową, celowo występując przeciwko sprawiedliwości. 

Ten stan rzeczy często jest powiązany z postawą polityczną totalitarnej opozycji, która świadomie i umyślnie działa w złej wierze w zamiarze poczynienia szkody Polsce we wszystkich dostępnych kategoriach.   

Uważam, że uporanie się z takim przeciwnikiem, który świadomie i celowo podejmuje konkretne działania w złej wierze przeciwko polskiej racji stanu. przeciwko polskim interesom politycznym, gospodarczym, przeciwko bezpieczeństwu narodowemu, przeciwko wszystkiemu co dla Polski jest ważne jest ważnym i wspólnym dla nas celem. 

Powinniśmy uporać się z takim przeciwnikiem, który jest prawdziwym wrogiem Państwa Polskiego, jest wrogiem polskiego interesu narodowego, działa przeciwko pamięci o polskich bohaterach narodowych, zacięcie prowadząc aktywną kampanię dyfamacyjną przeciwko polskiej godności narodowej świadomie i celowo działając przeciwko godnemu statusowi Polski i Polaków w naszej polskiej oraz światowej opinii publicznej.

Twierdzę jednak stanowczo, że będziemy w tej akcji prawdziwie skuteczni, gdy zajmiemy się ta sprawą kompletnie, wykazując nie tylko ich złą wolę w konkretnych przyczynkach, ale rozumiejąc i doceniając ich strategiczny zamiar który jest skierowany nie tylko przeciwko naszej pamięci o naszych bohaterach, nie tylko przeciwko naszej polityce historycznej, a nawet nie tylko przeciwko naszym interesom ekonomicznym, ale że to są strategiczne działania przeciwko polskiemu Państwu, dowodząc, że ich cel jest antypolski.    

Znany bloger jazgdyni tak zdefiniował ich cel: 
"Celem głównym jest zmiana, którą Prawo i Sprawiedliwość usiłuje realizować. Zmiana, którą koniecznie trzeba zatrzymać, a potem cofnąć, bo Polsce wyznaczono inną rolę, podłą rolę marginalnej neo-kolonii, bezwolnej, posłusznej i podporządkowanej zewnętrznemu systemowi" [link - Siewcy niepokoju]. 

A wtedy, gdy zrozumiemy, że taki jest ich rzeczywisty cel, to zauważmy, że mamy bardzo poważną diagnozę polityczną identyfikującą fundamentalną alternatywę polskiego wyboru politycznego:  
  • Czy Polska ma być państwem poważnym - suwerennym, silnym i szanowanym czy nie? 
  • Czy Polska ma być państwem niepoważnym - niesuwerennym, słabym i nie szanowanym?
Nie jest to tylko dylemat pomiędzy Niepodległością a jej brakiem. Można przecież wyobrazić sobie pozbawioną suwerenności Polskę jako dumną, szanowaną, bogatą i silną prowincję wielkiego Europejskiego imperium. 

Tak nie jest - polska totalitarna opozycja chce odebrać Polsce wszystko, nie tylko Niepodległość, ale także wiarę, nadzieję, honor i dumę narodową, pozbawić kultury, tradycji, szacunku, bogactw, pozbawić ją siły i wszelkich nadziei. Dlatego przemawia do nas językiem pogardy i nienawiści.

To jest znacznie dalej idąca diagnoza. Oni nie tylko chcą naruszyć dobra osobiste Janusza Fatygi, nie tylko chcą pozbawić nas wszystkich naszej godności i dumy narodowej, oni także zamierzają zabrać albo zniszczyć nasze aktywa gospodarcze, to jest prawdziwy wrogi kolonializm, w którym 
  • "Polska nie może być silna, samodzielna i suwerenna. A według tych, co już się uważają za głównych zarządców świata, Polska nie ma prawa taką się stać. Nie ma prawa sama tworzyć i stosować ani własnego prawa ani własnego bogactwa" [link - jazgdyni].
Problemem jest komplet, to wszystko razem. Musimy udowodnić to, kim są i do czego zmierzają nasi przeciwnicy. Jeżeli więc wykażemy, że polski rząd Platformy Obywatelskiej i PSL wtedy gdy sprawował władzę zrealizował długi ciąg konkretnych przedsięwzięć, które miały na przykład zlikwidować gospodarcze wykorzystanie rzeki Odry, zlikwidować działalność przemysłu stoczniowego w zespole portowym Szczecin Świnoujście, ograniczyć dostępność tego zespołu portowego od strony morza oraz zablokować rozwój lądowej infrastruktury transportu kolejowego, drogowego oraz żeglugi śródlądowej, to każdy z tych kroków oddzielnie może być interpretowany jak robi to koń, gdy wszystko widzi osobno, ale gdy połączymy te działania, to układają się one w strategiczny program o bardzo widocznym celu - celem jest zniszczenie aktywów i zdolności polskiej gospodarki morskiej do konkurowania na europejskim rynku. Wtedy, gdy pokażemy, że to są fakty, to zrozumiemy, że dokumentują one logiczny ciąg strategii wskazującej na umyślne działanie w złej wierze. 

Wtedy fakt taki, że pani Premier Kopacz ostatnim rzutem na taśmę, pospiesznie przed oddaniem władzy podpisała międzypaństwową umowę między Polską a Niemcami ograniczającą kategorię rzeki Odry do klasy III, co wyeliminowało tę rzeką z europejskiego systemu dróg transportu żeglugi śródlądowej, w połączeniu z pozostałymi opisanymi faktami przemawia za hipotezą celowego i strategicznego działania w złej wierze. 
Ale gdy ujawnimy, że podobne działania nie odnosiły się tylko tego jednego systemu portowego, nie były tylko przejawami stosowania modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego ale dotyczyły całej polskiej gospodarki, a następnie wskażemy równie antypolskie strategie w polityce totalitarnej opozycji to stanie się jasne, że w tym szaleństwie jest metoda. Paweł Kukiz błędnie wytypował przeciwnika. Polskim wrogiem nie jest system partyjny ale dawno zdefiniowana przez Adama Czartoryskiego partia antypolska. I zamiast przystąpić do walki z partią antypolską, przyłączył się do niej. Może nie wie i nie zdaje sobie sprawy z faktu, że PO, Koalicja Europejska, Partia Razem, Wiosna, Nowoczesna, SLD, Lewica, PSL i jego Koalicja Obywatelska nie są partiami antysystemowymi, nie są partiami antypisu, partiami liberalnymi one wszystkie są po prostu partiami antypolskimi, a ich bezpośrednie działanie w złej wierze przeciwko polskim fundamentalnym interesom możemy i powinniśmy krok po kroku udowodnić tak, aby wyborcy jeszcze przed 13 października wiedzieli kto jest kim oraz że naprawdę brzydko się chwyta. 
  • W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie
 Adam Jerzy Czartoryski   

Obelżywy atak na osobę Janusza Fatygi staje się wtedy częścią większej całości, jest częścią współczesnego europejskiego kolonializmu. Przypuszczam, że wtedy obrona osobistych praw Janusza Fotygi stanie się łatwiejsza, ponieważ wtedy okaże się, że atak na jego osobę jest elementem systemu antypolskich działań w złej wierze. 
To jest także sugestia dla adwokatów występujących w obronie pana Janusza Fotygi jako ofiary brutalnej napaści ze strony koncernu Ringier Axel Springer, mającego poważny antypolski interes prawny i polityczny w tej sprawie.